/czas12446_5_1944_157_0001.djvu

			NOWY.
ши> Ш А /Г У
ЧУ/ США 25 CR*
GŁOS LUBELSKI
Rok V.
Lublin, środa dnia 5 linca 1944 r. Nr 157
Alianci chcieli być 6 lipca pod Paryżem
Wojska anglo-amerykańskie nie mogą wydostać sią
z rejonu St. Lo - Tilly - Caen - Na tyłach aliantów
сжуппе są wciąż jeszcze umocnienia wału atlantyckiego
, BERLIN, 3, 7. — o sytuacji na froncie
inwazyjnym twierdzi się tu, że najważniej­
szym wydarzeniem wojennym jest wielka bit­
wa pancerna tocząca się już od 8 dni na po­
łudniowym krańcu przyczółka desantowego.
Terenem bitwy jest rejon mię-
e dzy Caen i Tilly.
Bitwa toczy się tu przeważnie z wojskami bry­
tyjskimi. Anglicy zgromadzili tu masy mate­
riałów i żołnierzy, przede wszystkim formacje
pancerne. Jest to bitwa materiałowa przekra-
cel przyświecał aliantom w pierwszej fazie ich
operacyj desantowych.
W ciągu czterech tygodni, mia­
nowicie do 6 lipca wojska alianc­
kie znaleźć się chciały na przed­
polach Paryża. 14 lipca w Paryżu
w demonstracyjny sposób obcho­
dzone miało być francuskie świę­
to narodowe w formie wielkiego
aktu oswobodzenia ze strony de­
mokracji.
czająca wszelkie rozmiary znanych bitew te- ,
go rodzaju z pierwszej wojny śWiatowej. Jed- ? an? te ^Ушка« * rozkazu armn wydanego
........................ • - - dla 17-go amerykańskiego korpusu. Rozkaz
ten wpadł w ręce wojsk niemieckich. Zazna­
czone tam zostały cele, jakie miały być osiąg­
nięte do dnia 6 lipca.
nakże i Niemcy wciąż sprowadzają rezerwy,
w tym cale brygady pancerne. Wojska nie­
mieckie walczą tu w różnych formach, jak po­
tyczkach, wypadach i kontratakach o charak­
terze i ofensywnym. Brytyjczykom udało się
dokonać prawie włamania, aczkolwiek bardzo
wąskiego, jednakże na południowy-zachód od
Caen zostali zaatakowani z flanki przez woj­
ska niemieckie, a to z dwóch stron, tak że
znaczną część uzyskanego terenu oddać musieli
z powrotem i wycofać się w kierunku na mo­
rze. Wycofując się dalej na północ utworzyć
musieli sobie nową główną linię obronną. W
sobotę usiłowali w dolinie rzeki Odon silnymi
atakami rozbić ryglujące linie niemieckie.
Próba ta była bezskuteczną.
Punkt kulminacyjny bitwy pan­
cernej jeszcze nie nastąpił, gdyż
* obu stron sprowadza się dalsze
posiłki i kontyngenty wojsk.
Zmasowany ogień nieprzyjacielskiej artylerii,
w tym i okrętowej, i nieustanne bombardowa­
nie lotnictwa alianckiego nie były w stanie
uniemożliwić dowóz niemiecki. Próba Brytyj­
czyków przeprowadzenia wypadu na połud­
nie po dotychczasowych ciężkich wielodnio­
wych walkach nie udała się. Wojska brytyj­
skie natomiast wykrwawiły się. Jeńcy na
przykład zeznają, że
formacje angielskie w walkach
tych utraciły ponad 50®/o swego
pierwotnego stanu.
Nie mogąc wydostać się na południe Montgo­
mery nakazał Amerykanom podjąć akcje od­
ciążające w rejonie St. Lo. Domagał się nagle
podjęcia tego przedsięwzięcia tak, iż Amery­
kanie zmuszeni byli do rzucenia w walkę
kontyngentów wojsk wcale nie wypróbowa­
nych w boju. Montgpmery'emu zależy bardzo
na Osiągnięciu rozstrzygnięcia tak, że nie cze­
kał nawet by wojska amerykańskie operujące
na półwyspie Cotentin mogły ulec przegrupo­
waniu i ponownie skompletowane stały goto­
we do dalszych zadań.
W międzyczasie wiadomym się stało, jaki
Byt korespondentem w Moskwie...
GENEWA, 3. 7. — „Być korespondentem
w Moskwie jest jednym z najcięższych zadań"
— oświadczył dotychczasowy korespondent
dziennika londyńskiego ,»Daily Herald" w
Moskwie, Ronald Matthews wobec przedsta­
wiciela fachowego czasopisma prasowego
„World Press News". Matthews oświadczył, że
poprzednio pracował w Libii, Abisynii, w Su­
danie, na Malacce, w Burmie i na Jawie, nig­
dzie jednak nie przeszedł tego, co w Mo­
skwie. Dużo, bardzo dużo można donieść z
Moskwy, jeżeli jednak ktoś przepuszcza, że
będzie mógł choćby czwartą część tego prze­
słać przez cenzurę sowiecką za granicę, ten
przekona się, że cenzura sowiecka z tej jednej
czwartej skreśli mu z zabójczą systematyczno­
ścią jeszcze cztery piąte. Inaczej przedstawia
się sytuacja korespondentów, którzy wyrazili
gotowość walczenia ramię przy ramieniu z
czerwonymi żołnierzami. Poza tym Matthews
stwierdził, że 80 procent wiadomości dostar­
czanych przez korespondentów zagranicznych
w Moskwie swoim wydawnictwom pochodzi
z prasy sowieckiej, znajdującej się pod najsu­
rowszą cenzurą. Wobec wszystkich cudzoziem-
zachowują się niesłychanie
W uzupełnieniu do komunikatu wojennego
Naczelna Komenda Niemieckich Sił Zbroj­
nych komunikuję, że w Zatoce Sekwany i na
zachód od ujścia Orne alianci w szybkim tem­
pie dokonywują wyładowań sprzętu i wojsk.
Zgromadzone tam okręty i transportowce ob-
strzeliwane są za dnia i nocy przez niemiec­
kie baterie nadbrzeżne. Również i lotnictwo
bez przerwy atakuje te skupienia okrętów. Pe­
wien sprawozdawca wojenny donosi, że na
podstawie obserwacji stwierdzono, iż wiele
okrętów znajduje się w stanie tonącym na
morzu.
MADRYT, 3. 7. — Pisarz wojskowy Ma­
nuel Aznar stwierdza w swoim ostatnim ra­
porcie w „Arriba", że komunikaty anglo-
amerykańskie w 24-tym dniu bitwy inwazyj­
nej mówią tak samo o posuwaniu się na
Caen i bliskim okrążeniu Caen, jak w pierw­
szym dniu. O ileby Montgomery nie zdołał
opanować ciężkiej sytuacji, tak sądzi Aznar,
istnieje dla anglo-amerykanów powód do cięż­
kiego zaniepokojenia.
GENEWA, 3. 7. — Korespondent wojsko­
wy dziennika angielskiego „Manchester Guar­
dian" w głównej kwaterze Eisenhowera pod­
kreśla niezwykłą siłę niemieckiego oporu po­
między rzekami Odon i Orne.
Teren bojowy jest wprost zasia­
ny niemieckimi czołgami, które
wraz z licznymi lokalnymi umoc­
nieniami stanowią potężną prze­
szkodę. Wszędzie natrafia się na
niemieckie-bunkry, ustawione w
grupy po trzy.
Z tęgo powodu należy przede wszystkim roz­
szerzyć podstawę klina wypadowego, aby
Niemcom nie udało się odciąć znajdujących się
w nim formacyj alianckich. Niebezpieczeństwo
to jest tym większe, ponieważ liczne niemiec­
kie gniazda oporu na tyłach anglo-ameryka-
nów zagrażają ich dalszej koncentracji.
Na froncie inwazyjnym tylko słabe wypady
wojsk anslo-amerykańskkii
Gwałtowne walki we Włoszech i na Wschodzie
Berlin, 3. 7. — Z Głównej Kwatery
Fuehrera Naczelna Komenda Niemiec­
kich Sił Zbrojnych' komunikuje w dniu
3 lipca:
W Normandii nieprzyjaciel na skutek
swych wysokich strat poniesionych w
dniach poprzednich przeprowadził wczo­
raj tylko kilka wypadów W sile batalio­
nu. Podczas skutecznego odpierania ich
zadano przeciwnikowi szczególnie wy­
sokie straty.
W południowej Francji zmuszono do
walki i zniszczono kilka grup terrory­
stycznych.
Londyn znajduje się pod ciężkim og­
niem odwetowym.
We Włoszech zacięta bitwa obronna
szalała również wczoraj ze szczególną
gwałtownością pomiędzy wybrzeżem
morskim a jeziorem Trasymcńskim.
Nieprzyjaciel przez cały dzień atakował
nasze dzielnie walczące dywizje, które
po zaciętych zmaganiach przeprowadzi­
ły ruchy wymijające o kilka kilometrów
na północ. Ponieważ działania bojowe
przesunęły się na obszar sięgający tuż
na południe od Sieny i tym samym po­
wstało niebezpieczeństwo, że mogłyby
ulec zniszczeniu bezcenne zabytki kul­
turalne tego starożytnego miasta, prze­
sunięto nasze wojska dobrowolnie i bez
nacisku ze strony nieprzyjaciela na ob­
szar położony na północ od Sieny.
Nad wybrzeżem adriatyckim prze­
ciwnik znacznymi siłami przystąpił do
ataku i zdołał wtłoczyć nasze wysunię­
te do przodu oddziały ubezpieczające ku
głównej linii bojowej.
Na środkowym odcinku wschodniego
frontu w uporczywych walkach odparto
silne ataki bolszewickie na zachód od
Słucka. W rejonie Osypowicz i nad
środkowym biegiem Berezyny nasze
dywizje w toku zaciętych walk z napie­
rającym nieprzyjacielem odsunęły się w
obszar pod Mińskiem. Na południe od
ców bolszewicy
obojętnie i są dla nich niedostępni. Stanowi to ______ ___________ __ __________
dodatkową trudność w działalności korespon-
i procka pod miejscowością" Glubokoje
/1 HWfrA... - - — - - — — —* —  lv Лпгмідчг ТТТЛ1 Л ГГГ М л. _ —e
załamały się ataki sowieckie wspierane
czołgami i samolotami bliskiego wspar-
dentów zagranicznych. Również życie w Mo­
skwie nie jest łatwe dla cudzoziemca. Przede
wszystkim miasto to nie jest miastem rozryw­
kowym, jak to sobie jgjobiąża wicie hąba ж
da. O miasto Połock toczą się zadęte
W dężkich walkach obronnych wier­
ni swej przysiędze złożonej na sztandar,
polegli śmiercią bohaterską walcząc na
czele swych korpusów dowodzący gene­
rałowie: generał artylerii Marcinek i ge­
nerał artylerii Pfeiffer oraz general-po-
rucznik Schünemann.
Formacje lotnictwa bliskiego wspar­
cia włączały się z dobiym skutkiem do
walk lądowych i zniszczyły liczne nie­
przyjacielskie czołgi, działa oraz 260 po­
jazdów. Ciężkie samoloty bojowe prze­
prowadziły ubiegłej nocy skoncentrowa­
ny atak na Sluck.
Silna formacja bombowców północno­
amerykańskich dokonała wczoraj ataku
terrorystycznego na Budapeszt. Pow­
stały szkody w dzielnicach mieszkal­
nych i straty w ludziach. Siły niemiec­
kiej i węgierskiej obrony przeciwlotni­
czej zniszczyły 45 samojotów nieprzyja­
cielskich, w czym 34 czterorqotorowc
bombowce.
Ostatni ambasador Francji w USA
protestuje przeciw nalotom
PARY2, 3. 7. — W tych dniach wypowie­
dział się tu ostatni ambasadór Francji w USA
— Henry Hayc na temat ostatnich anglo-
amcrykańskich nalotów na tereny francuskie.
Podczas pogrzebu 237 osób zabitych na sku­
tek nalotu na Wersal, Haye wygłosił przemowie
nie żałobne. Oświadczył on, że „wobec\>bec-
nych bombardowań nie jest w stanie w dal­
szym dągn zachowywać milczenie, do którego
zobowiązał się z chwilą powrotu z USA do
kraju. Powołuje się również tąk, jak kiedyś-
amerykański ambasador we Francji — Bullit,
ma prawo międzynarodowe, kiedy on z Wa­
szyngtonu drogą radiową wyraził oburzenie
z powodu mordów dokonanych na- kobietach
i dzieciach przez bombardowania powietrzne.
Dlatego oświadcza Haye: „Jeżeli ta straszli­
wa wojna w taki sposób będzie ha Ziemi na­
szej francuskiej ojczyzny dalej kontynuowana,
to na miejsce cywilizacji, którą rzekomo ma
się ratować, nie pozostanie nic innego, jąk
tylko barbarzyństwo. Ci 237 obywateli z Wer­
salu, których dziś chowamy, zginąć musieli
bez potrzeby jak już wiele dziesiątków tysięcy
innych Francuzów. Jako były wojownik 6-ej
amerykańskiej dywizji, w ramach której wal­
czyłem w 1918 roku oraz jako ostatni amba­
sador Francji w Stanach Zjednoczonych, pod­
noszę stanowczo swój głos przeciw temu spo­
sobowi prowadzenia wojny".
Straty aliantów w okrętach
od dnia 6 czerwca
BERLIN, 3. 7. — Od dnia 6 czerwca do 30
czerwca wieczorem wskutek ataków niemiec­
kich samolotów bojowych i torpedowych za­
topiono na 'froncie inwazyjnym 31 transpor­
towców wojsk, statków towarowych i cyster­
nowców o łącznej pojemności 242.400 tpiw
Zdemolowano bombami lub ciężko uszkodzo­
no 44 transportowców i statków dowozowych
wszelkiego rodzaju o łącznym tonażu 239.000
ton.
W toku walk z anglo-amerykańską flotą
wojenną w rejonie wybrzeża inwazyjnego i w
kanale La Manche zatopiono 9 kootrtorpedow-
ców i 3 wielkie specjalne statki dtmntowe.
Ciężkie uszkodzenia, które spowodowały prze'
ważnie niezdolność bojową, odniosły: jeden
okręt liniowy, 11 ciężkich i lekkich krążowni­
ków, 13 kontrtorpedowców oraz 26 wielkich'
i małych specjalnych statków desantowych.
W ten sposób jedynie tylko nieprzerwanymi
atakami niemieckiego lotnictwa unieszkodli­
wiono 7$ transportowców i statków desanto-,
wych o tonażu przeszło 300.000 ton. 3a okrę­
ty wojenne oraz 29 specjalnych okrętów de­
santowych. Straty w samolotach, poniesione
przez eskadry niemieckie w czasie tych ata­
ków, są mniejsze niż poprzednio obliczań»
I Bonomi oskarża firandi’eao
WENECJA, 3. 7. — Radiostacja „Bari" w
tych dniach kakomunikowała, że rząd Bonomi
w południowych Włoszech wytoczył oskarże­
nie przeciw Dino Grandi i wezwał go do po­
wrotu do Włoch. Głównym punktem oskarże­
nia jest uczestniczenie Dino Grandi w marszu
na Rzym w październiku 1922 roku i jego za­
angażowanie się w sprawę socjalisty Mattiotti*
Amerykańska agencja donosi:
Rozlegle tereny południowej Anglii
pod silnym niemieckim ogniem odwetowym
SZTOKHOLM, 3. 7. — Amerykańska
agencja „United Press" doniosła w niedzielę,
że w sobotę i niedzielę rozlfegłe tereny połud­
niowej Anglii znajdowały się pod silnym og­
niem niemieckiej broni „V 1“. Całe bloki do­
mów mieszkalnych zostały zburzone. Osoby
znajdujące się nawet znacznie z dala od miejsc
wybuebu zostały zabite lub ranione. Angielska
służba informacyjna zakomunikowała w nie­
dzielę wieczorem, że przez całą niedzielę Lon­
dyn był bombardowany latającymi bombami.
Powstały szkody i straty w ludziach.
Głównodowodzący dla angielskiej obrony
w
konfe-
przeciwlotniczej generał Pille znajduje się
południowej Anglii na inspekcji. Na n
rencji z przedstawicielami prasy z^omuniko-
wał on, że mat nadzieję, iż znajdzie się jakiś
środek przeciw latającym bombom.
Londyn będąc pod wrażeniem nieustannego
bombardowania zmienił całkowicie siwe obli­
cze. Na przykład kina są całkiem puste. Kiedy
dawniej przv kasach już w godzinach przed­
południowych stały długie kolejki ludzi, obec­
nie kasy są zupełnie puste. ten sam sposoo
sytuacja przedstawia jńę w innych miastach
południowej Anglii.
Ciężkie szkody w Londynie
Sztokholm, 3. 7. — Angielska służba
informacyjna podała w poniedziałek w
godzinach przedpołudniowych, że połud­
niowa Anglia дахах z Londjrnem w nocy
% soboty na niedzielę i w poniedziałek
przed południem była silnie bombardo­
wana przez niemiecką broń „V Xе. Pow­
stały ciężkie szkodx i
		

/czas12446_5_1944_157_0002.djvu

			NOWF GŁOS LUBELSKI
Sytuacja na froncie wschodnim
BERLIN, 3. 7. — Agencja „Tclepress“ do­
wiaduje się z dobrze poinformowanego źródła
następujących szczegółów o walkach na fron­
dę wschodnim:
Olbrzymia bitwa na środkowym odcinku
frontu wschodniego szaleje dalej na wszyst­
kich dotychczasowych punktach ciężkości z
niezmiennie wielką zaciętością. Stwierdzono,
że bolszewicy w różnych miejscach frontu,
głównie w południowej części, środkowego od­
cinka i koło Borysowa ponieśli tak silne straty,
że musieli zastąpić kilka dywizyj świeżo spro­
wadzonymi rezerwami, aby móc kontynuować
swoje ataki. Również w rejonie Połocka wiele
oznak przemawia za tym, że i tam w ostat­
nich dniach dokonano znacznych przegrupo­
wań, które również należy tłumaczyć ciężkimi
stratami, poniesionymi przez walczące tam
formacje.
Jak doniósł niemiecki komunikat wojenny
z niedzieli, opróżniono miejscowość Słuck.
Kilka kilometrów na zachód od tego miasta
oraz koło Borysowa odparto nowe ataki bol­
szewików. Operujący sanąodzielnie od kilku
dni niemiecki garnizon Bobrujska połączył się
z innymi silnymi niemieckimi formacjami.
Przez pewien czas był on otoczony przez bol­
szewików. W czasie zaciętych walk, jakie ro­
zegrały się przy tej sposobności, wymieniona
niemiecka grupa bojowa wzięła około 2.000.
jeńców bolszewickich, których wraz z liczny­
mi zdobytymi pojazdami przetransportowano
na tyły linii niemieckich.
Również rejon bojowy /Połocka stoi pod
znakiem zaciętych walk. Po kilkugodzinnych
intensywnych atakach, przeprowadzonych
przez bolszewików przy udziale silnych od­
działów czołgów i formacyj zmotoryzowanych
bolszewicy zrezygnowali z dalszych akcyj, po­
nieważ wskutek wysokich strat formacje ich
straciły wszelką siłę przebojową. Również ata­
ki sowieckie podjęte bezpośrednio na system
obronny Połocka od wschodu, poTudniowego
wschodu i południa rozbito.
BERLIN, 3. 7. — Z rejonu walk pod Bo-
brujskiem peidał niemiecki korespondent na­
stępujące szczegóły:
Bolszewicy podjęli obecną ofensywę letnią
z maksimum swego potencjału i wystawili nie­
mieckie dowództwo przed wielkimi zadaniami.
Najlepsze armie wypadowe jakimi Sowiety
Ofensywa japońska pod Kantonem
ŃANKIN, 3. 7. — Donoszą z Czungkingu,
że Japończycy rozpoczęli swą z dawna ocze­
kiwaną ofensywę z Kantonu w kierunku pół­
nocnym, aby uzyskać połączenie z wojskami
uderzającymi z kierunku południowego na li­
nię kolejową Hankau — Kanton.
Formacje armii japońskiej, które zajęły mia­
sto Czczau, położone na południe od Czang-
cza, pomiędzy Czuczau i Lików, otoczyły w
dniu 14 czerwca na prędce zorganizowaną
drugą armię, cofającą się w pospiechu i znisz­
czyły ją doszczętnie. Straty wojsk czungkiń-
skich wynoszą ponad 8.000 ludzi, do czego
dochodzi jeszcze 23 dowodzących oficerów, z
których ponad 20 posiadało stopień pułkow-
Główny punkt oparcia armii czungkińskiej
w Hun an, miasto Hengyaną otoczone zostało
zupełnie przez wojska japońskie. Od dnia 29
czerwca atakują Japończycy 10 i $4 dywizje
czungkińskie, które znajdują się w mieście.
Tym samym odcięto zupełnie odwrót nieprzy­
jacielowi. Lada godzina spodziewać się można
upadku tego miasta, gdyż japończycy objęli
już i uruchomili lotnisko amerykańskie przy
mieście. t
Przerażenie w Kweilinie
TOKIO, 3. 7. — Według doniesienia z
duńskiego terenu wojny, naczelne dowództwo
lotnictwa Stanów Zjednoczonych, stacjonowa­
nego w Chinach, po upadku najważniejszego
punktu oparcia Hengyang, wydało nakaz wy­
cofanie się do Kwejlinu, położonego na od­
cinku boju najdalej wysuniętym na północ.
Silne przerażenie zapanowało pośród ludności
Kwejlinu w prowincji Kwansi, z powodu no­
wych wypadków wojennych, gdyż mia­
sto to jest już celem nowego forsownego mar­
szu wojsk japońskich. Według raportu fron­
towego w Czungkingu, w Kwejlinie panuje już
zupełny zastój w życiu gospodarczym, a boga­
ci Chińczycy panicznie opuścili miasto, chro­
niąc się wewnątrz Chin.
TOKIO, 3. 7. — Główna kwatera japońska
komunikuje: Stacjonowane s* obrębie Szang­
haju japońskie siły zbrojne rozpoczęły dma
10 czerwca atak na ważną bazę 3 czungkiń-
skiego odcinka wojennego Sueczan, przy czym
miasto to obsadziły w zupełności dnia 23
czerwca.
Walki na południe
od wyspy Bonin
TOKIO, 3. 7. — Główna kwatera cesarska
zakomunikowała w sobotę, że 24 czerwca na
południe od wyspy Bonin japońskie siły lotni­
cze zetknęły się z amerykańskimi siłami mor­
skimi. Doszło do walk, podczas których zato­
piono 2 lotniskowce i 2 dalsze okręty wojen­
ne. Strącono również 35 samolotów amerykań­
skich. Japońskie serety wyuosaą 46 mesiyn.
dysponują, zgromadzili na środkowym odcin­
ku frontu, by otworzyć bramę do Białorusi.
Obecnie ma być zrealizowany projektowany
już w ubiegłych ofensywach zimowych plan,
mianowicie stworzenia wielkiego kotła, w któ­
rym rozbite mają być niemieckie dywizje.
Kiedy bolszewicy zbliżali się do Bobrujska,
ludność miasta powiadomiona została o tym
przez megafony. Natychmiast ludność samo­
rzutnie przygotowywała się do ucieczki. Ko­
lumny wozów chłopskich, z całym możliwym
do zabrania dobytkiem, wyjeżdżały z miasta.
Pod osłoną niemieckich oddziałów posuwają
się na zachód na bezpieczne przed bolszewi­
kami miejsca.
Finlandia zdecydowała sie na dalsza walke
przeciwko Sowietom
HELSINKI, 3. 7. — Premier Finlandii Lin-
komies wygłosił w radio fińskim mowę, w
której podkreślił zdecydowaną wolę Finlandii
kontynuowania walki przeciwko Związkowi
Sowieckiemu u boku Niemiec. Dla Finów ^
oświadczył on — nie ma innego wyboru, jak
tylko walczyć o swą teraźniejszość i przysz­
łość, ponieważ w przeciwnym razie_musieliby
poddać się bolszewikom na łaskę i niełaskę.
X/obec użyczonej przez Niemcy z całą goto­
wością pomocy, naturalnym obowiązkiem
Finlandii jest złożyć broń tylko wówczas, je­
żeli Niemcy wyrażą na to swoją zgodę. Os-
Wizyta Rifebentropa w Helsinkach
posiada doniosłe znaczenie
BERLIN, 3. 7. — Prasa niemiecka poświę­
ca rozmowom ministra Ribbentropa z rządem
fińskim zasadnicze artykuły, w których wysu­
wa na pierwszy plan polityczne znaczenie po­
rozumienia niemiecko-fińskiego, wykraczają­
ce poza ramy niemieckiej obietnicy zbrojnej
pomocy.
Dziennik „Voelkischer Beobachter“ podkre­
śla, że
spotkaniu w Helsinkach należy
przypisać głębsze znaczenie, niż
tylko zapobieżenie krytycznej sy­
tuacji wojskowej.
W tej godzinie, jak pisze dziennik, Finlandia
dała do zrozumienia światu, że obecna wojna,
która początkowo miała na celu obronę jej
bytu, obecnie łączy nierozwiązalnie naród fiń­
ski z losami całego Zachodu, toczącego cięż­
ką walkę obronną o zachowanie swej wolno­
ści przeciwko bolszewizmowi i jego sojuszni­
kom. Główny ciężar ataku ponoszą Niemcy i
podobnie jak kraje południowego wschodu
coraz ściślej łączyły się z nimi w miarę przy­
bierania na zaciętości obecnej wojny i w mia­
rę stawania się jej bezpardonowym zmaga­
niem o byt lub niebyt, tak też Finlandia zajęła
zdecydowanie swoje miejsce w ramach ogól­
nych wysiłków we wspólnie prowadzonej woj­
nie, miejsce wyznaczone jej ogólną _sytuacją.
Europejski front obronny doznał dzięki temu
dalszego wzmocnienia. Dziennik przypomina,
że Finlandia potwierdziła obecnie w manife­
stacyjny sposób swą decyzję, powziętą na po­
czątku wojny, po czym kończy: Finlandia mo­
gła powziąć taką decyzję, ponieważ stanowi­
sko Rzeszy w walce przeciw bolszewizmowi
jest absolutnie bezkompromisowe i nacecho­
wane duchem historycznej odpowiedzialności,
do jakiej poczuwają się wszystkie narody Eu­
ropy w obliczu śmiertelnego zagrożenia.
„Deutsche Allgemeine Zeitung“ zwraca
.uwagę, że Anglicy i Amerykanie sądzili, że
współdziałanie i współpraca obu krajów nie
jest możliwa, ponieważ Niemcy są krajem au­
torytatywnym, a Finlandia krajem rządzonym
demokratycznie. Zapomnieli jednak, zauważa
dziennik, że
ani Niemcy, ani Finlandia nie
prowadzą wojny celem pozyska­
nia nowych zdobyczy terytorial­
nych, punktów operacyjnych i
dywidend, lecz były zmuszone
chwycić za broń, aby zapewnić
sobie w walce swój byt i bezpie­
czeństwo.
Pod tym względem panuje istotnie .zupełna
zgodność życiowych interesów Niemiec i Fin­
landii, wobec czego zrozumiałym jest, że in­
teresy te muszą w decydującej chwili zawsze
wysuwać się na pierwszy plan. Można przy­
znać otwarcie, pisze „Deutsche Allgemeine
Zeitung“, że niemiecko-fińskie braterstwo bro­
ni, które zdało egzamin w ciągu trzech lat
wojny, dzięki wizycie ministra spraw zagra­
nicznych Rzeszy w Helsinkach pozyskało sil­
ny fundament polityczny. Posiada to doniosłe
znaczenie polityczne, ponieważ potwierdza
to wyraźną klęskę dyplomatyczną, jaką po­
nieśli anglo-amerykame w swej kampanii ka-
pitulacyjnej. Poza tym ujawnia się dla wszyst­
kich sygnał w obecnej fazie walki obronnej
Europy przeciwko imperializmowi sowiec­
kiemu.
Finowie pokazali, że nawet w to­
ku najcięższej Walki na śmierć i
życie nie wolno skapitulować
przed bolszewizmem,
ponieważ kapitulacja jest równoznaczna z za­
gładą.
Cel pobytu Wallate'a w Czungkingu
SZANGHAJ, 3. 7. — Z Czungkingu dono­
szą, że wiceprezydent USA Wall асе wyjechał
z Chin z powrotem do USA.
W związku z pobytem Wallace'a w Czung­
kingu rzecznik rządu narodowych Chin oś­
wiadczył, że celem przybycia zastępcy prezy-'
denta Roosevelta do Cbin czungkinskich było
wpłynięcie na rząd Czungkingu by umocnić
go i zachęcić w dalszym prowadzeniu wojny
z Japonią. USA nie kierują się wcale uczucia­
mi przyjacielskimi do Chin, lecz wyłącznie
idzie im o wykorzystanie sił bojowych Czung­
kingu dla swych własnych interesów.
Przedstawiciel amerykańskiego dziennika
„Chicago News“ w Czungkingu pisze, że rząd
Chin czungkińskich zwrócił się do rządu USA
z ponownym apelem o pomoc materialną.
Koreśpondent ten zajmuje się oświadcze­
niem rzecznika rządu i stwierdza, że Czung-
king nie może się spodziewać w najbliższym
czasie zwiększonych dostaw. Transporty po­
wietrzne są jeszcze ciągle ograniczone wobec
wielkiej odległości i uciążliwej drogi i są zre­
sztą w większej części zapotrzebowane przez
lotnictwo Stanów Zjednoczonych w Czung­
kingu. Dlatego Czungking nie może liczyć na
wydatniejszą" pomoc anglo-amerykańską przed
upływem kilku miesięcy.
USA i Anglia odwołały
swych ambasadorów z Argentyny
SZTOKHOLM, 3. 7. — Jak donosi agen­
cja „Asociated Press“ Stany Zjednoczone od­
wołały swego ambasadora z Argentyny.
Reuter donosi, że ambasador brytyjski w
Argentynie, sir David Kelly odwołany został
do Londynu celem złożenia sprawozdania.
Odwołanie to następuje po' poprzednim odwo­
łaniu ambasadora Stanów Zjednoczonych do
Waszyngtonu, Normana Armoura. Wiadomość
swą kończy Reuter mówiąc, że w Londynie
ani nawet nie próbują taić się z tym, że sy­
tuacja obecna, a zwłasicza stanowisko rządu
Farrela w znacznej mierze sprzeczna jest z
polityką i ideałami aliantów.
wiadczenie fińskich social-demokratów 1
żuje, że wszystkie warstwy ludności Finlandii
prowadzą zwartym frontem obecną walkę ma­
jącą na celu obronę przed bolszewikami. Mo­
tywem kierującym wszystkimi działaniami
rządu fińskiego jest uchronić Finlandię i na­
ród fiński przed zagładą grożącą im ze strony
bolszewików. Premier Lmkomies stwierdził w
swej mowie, że Finlandia potrzebuje pomocy
do swej walki przeciwko bolszewikom, ponie­
waż próba sił ze Związkiem Sowieckim z na­
turalnych i zrozumiałych powodów jest nie­
możliwa. Jedynym krajem, który może i chce
udzielić szczerej pomocy są Niemcy. Sukces
walki Finów przeciwko bolszewikom jest je­
dynie możliwy z pomocą Niemiec. Wszyscy
członkowie rządu fińskiego są zgodni w opi­
nii, że Finowie muszą zmobilizować wszystkie
siły i przyjąć wszelką pomoc jaka jest moż­
liwa do uzyskania.
Na temat zerwania stosunków dyploma­
tycznych z Finlandią przez Stany Zjednoczo­
ne, Linkomies oświadczył, że ani Finlandia,
ani rząd fiński nie ponoszą winy ^z  tego
ukształtowania się sytuacji- „Pozostaje nam
pociecha — stwierdził premier Finlandii —
że podczas naszej walki przeciwko Związkowi
bolszewickiemu w roku_ 1939/40 Stany Zjed­
noczone, podobnie jak i Anglia uznały nasze
prawo do bronienia się przeciwko nieprzyja­
cielowi zagrażającemu naszej _ egzystencji od
Wschodu. Przy tej sposobności Anglia i Stany
Zjednoczone zaapelowały do nas, abyśmy się
nie poddawali“.
Fiński komunikat wojenny
HBLSBNKI, 3. 7. — Fiński komunikat w»-
jenmy z dnia 2 lipca brzmię
Na przesmyku Karelskim punkt dtężkoóci
ataku nieprzyjacielskiego pozostawał w dal­
szym ciągu pomiędzy Suomenvodenpohja a
KarisalmL Przy poparciu przez artylerię, sa­
moloty bojowe i brygady pancerne podjął
nieprzyjaciel pod Tali i Hamt-ala ataki prze­
ciwko pozycjom naszym. W zażartych wal­
kach udaremniono wszelkie próby przełama­
nia się, a nieprzyjaciel .przy tym poniósł cięż­
kie straty. W ostatnich 24 godzinach zniszczo­
no w tym rejonie walki 97 czołgów z czego 23
zniszczyło lotnictwo. Na połnoc od Heinjoki
w kierunku Leyarproeae i linii Yuoksen wy­
konał nieprzyjaciel bezskuteczne ataki! etami
słabszymi.
Na przesmyku Aunuu silny był neCBsk nie­
przyjaciela w kierunku Vitete — Baja oraz
na północ od tego miejsca w rejonie mor­
skim. W gwałtownych walkach wręcz od­
padły wojska nasze w kSfcu miejscach nie­
przyjaciela, wyrządzając mu ciężkie straty,
W potyczce leśnej, która odbyła się wczoraj
wieczorem zniszczono 1 dywizję nieprzyja­
cielską, która wykonywała ruchy otaczające.
Straciła ona kilkaset poległych.
W kierunku na Maaselkae nieprzyjaciel
podjął lokalne ataki szczególnie w rejonie
Juuaervi.
Własne i niemieckie lekkie morskie siły
bojowe uwikłane były nocy ubiegłej we
wschodniej części Zatoki Fińskiej w potycz­
kę z nieprzyjacielskimi motorowymi łodziami
torpedowymi, spośród których zatopiono trzy.
Lotnictwo fińskie i niemieckie bombardo­
wało koncentracje czołgów nieprzyjaciel­
skich oraz kolumny wojskowe na północny
zachód od Tali.
Fińskie i niemieckie myśliwce oraz obrona
ziemna strąciły ogółem 50 samolotów nie­
przyjacielskich z tej liczby 14 nad przesmy­
kiem Aunus.
Fragment * walk ж ТіЦу
Zmarł dr Hodża
PRAGA, 3. 7. — Z Lizbony donoszą, źe w
USA zmarł były premier Czechosłowacji dr
Milan Hodża. Przeżył on 66 lat.
Wojna a socjalizm
VICHY, 3. 7. — Pod nagłówkiem „Wojna
a socjalizm“ zajmuje się generalny sekretarz
dla informacyj Bonnefoy w czasopiśmie ,JLa
Politique Francaise“ problemem nowego po­
rządku europejskiego. Dochodzi on do wnio­
sku, że Francja ani od anglo-amerykanów, arii
też od Sowietów spodziewać się nie może zor­
ganizowania nowego porządku europejskiego.
Zarówno w Londynie, jak i w Waszyngtonie
-poza pojęciem demokracji, służącym wyłącz­
nie tylko jako maska obłudy, nie kryje się nic
innego, jak tylko najzachłanniejsze i najde-
spotyczniejsze potęgi finansowe świata. W
krajach tych pieniądz rządzi polityką. Złudą
byłoby, gdyby ktoś sądził, że anglo-ameryka-
nie po wojnie są w stanie dać Francji praw­
dziwy socjalizm taki, jakiego ona sobie ży­
czy, a bez jakiego nie do pomyślenia je#
		

/czas12446_5_1944_157_0003.djvu

			NOWY GŁOS LUBELSKI
L u b i e n iolrolice
________f______• ^_____________________________________ »
Zakaz fotografowania ważnych obiektów
If olenifarz
Dziś zaciemnienie«
od godz. 21.40 do godz. 4.00 rano
Z chwilą zaświecenia wewnątrz
świateł należy niezwłocznie zaciemnić
okna. Zarządzenie to dotyczy tylko
czas« od zmrok« aż do świtu.
Dyżury aptek
Z wtorku na środę:
Żółtowski — Krakowska i, Zielińsk? — Ke.
SewwHzayzna 44, Migursfci — 1 Maja 20,
Wtfłc* — Narutowicza 27,
Urząd Pracy rozstrzyga
o wypłacie wynagrodzeń
0 «шекасЬ o zapłatą i zwrocie wynagro­
dzeń осах innych świadczeniach w wypad­
kach ałanmśw lotniczych ««strzyga kierow­
a ł Urządzi Pracy z wykluczeniem drogi eą-
Przeciwko temu rozstrzygnięciu dopuszczał,
ne jest zażalenie do kierownika wydziału
pracy przy urzędzie okręgowym, który roz­
strzyga ostatecznie. Wątpliwości, wynikające
przy wykonywaniu wytycznych łącznie z po­
szczególnym wypadkiem zwrotu rozstrzyga
ostatecznie kierownik wydziału pracy przy
Gubernatorze Okręgu. Omawiane wytyczne
należy stosować od dnia 1 marca 1044 roku.
Kronika żałobna
W ostatnich dniach zmarli i pochowani zo­
stali w Lublinie:
Dudziak Stefan, łat Э4; Stec Katarzyna
let 74; Pętel Maria lat 50; Natcyn Stefan lat 20;
Kępa Anna lat 54; Milkę Tadeuez lat 36; Ba­
dowski Aleksander lat 29; Kostrzewsłri Alek­
sander lat 17; Wmśarsfca Agnieszka lat 81;
Lożotikfca Franciszka lat 54; Matysiak Fran­
ciszek lat 62; Wiączęk Józef lat 51; Łopadd
Michał lat 63; Grzebuła Henryk lat 22; Cho-
jecka Julianna lat 76 Topyło Wojciech lat 50;
WÓjtowicz Józefa lat 82; Włodarczyk Zofia
dni ?; Karinńerczak Wacław mieś. 1; Puch-
ябамкі Jan łat 66; Kołodziej Mikołaj lat 40.
Odpowiedź Redakcji
„Były pacjent z Parczewa”. Nadesłany list
chętnie wykorzystamy, o Ile otrzymamy (dla
naszej wiadomości) dokładny Pański adres i
nazwisko, oraz pełne nazwiska 1 adresy osób
poruszonych W liście.
X lrra/«v
Wystawa malarzy polskich
w Zakopanem
(Od własnego korespondenta NGL.)
W dniu 1 lipca otwarto w Zakopanem wy­
stawę 14 malarzy polskich osiadłych w tym
mieście. Otwarcie wystawy dokonał komisarz
miasta Ktenert, w obecności przedstawiciela
Rządu Generalnego Gubernatorstwa, kierow­
nika Wydziału Kultury, JaenMta, oraz przed­
stawicieli prasy.
Wystawa mieści się w sah ratusza zako­
piańskiego. Wprawdzie ntie jest ona wielka,
jeśK chodzi o rozmiary (wystawionych jest
120 obrazów i rzeźb), jednakże stanowi do­
skonały przegląd przeważnie wojennego do­
robku naszych malarzy. Są tutaj prace doj­
rzałych artystów, mających za sobą długolet­
nie studia oraz pierwstze prace narybku ma­
larskiego.
Na pierwsze miejsce wysuwają się prace
artysty malarza Gałka Stanisława. Na szcze­
gólne wyróżnienie zasługują dwa spośród je­
go obrazów: „Owce we mgle” i „Zima z gło­
dówki". Dowodzą one, że malarz posiada
nadzwyczajną technikę, dozwalającą mu w
świetny sposób przelać na płótno uchwycone
nastrojowe obrazy. Słońce, mgła, wilgoć —
oto główne tematy jego prac. Co innych,
zwłaszcza młodych malarzy odstrasza, jego
właśnie pociąga. Gałek był pierwotnie rzeź­
biarzem. Kształcił się w Akademii Sztuk
Pięknych w Krakowie pod kierunkiem profe­
sora Stanisławskiego, później studiował w
Monachium w Kunstgewerbeschule, a następ­
nie w Paryżu u profesora Gerome. Prace swe
wystawiał w Wiedniu, Hagenbundzie, na Wę.
grzech wśród malarzy alpejskich, a później
w rozmaitych miastach polskich. W Zakopa­
ne* przebywa już od roku 1890.
Na drogim miejscu wymienimy doskonale
1powiadający  się młody taien* malarski —
Ostatnio ukazało się rozporządzenie poli­
cyjne w sprawie fotografowania i innego uwi­
daczniania ważnych obiektów w Generalnym
Gubernatorstwie. W myśl rozporządzenia za­
brania się wykonywania zdjęć fotograficz­
nych lub rysunków następujących -obiektów,
albo przedmiotów oraz powielania ich, sprze­
dawania, publikowania, lub współdziałania w
jakiejkolwiek formie w jednej z tych czyn­
ności, albo popierania jakiejkolwiek z tych
działalności:
1) Wojskowe lufo policyjne obiekty i tran­
sporty oraz urządzenia i sprzęty wszelkiego
rodzaju, służące Niemieckim Sitom Zbroj­
nym, SS i Policji;
3) Koleje żelazne: urządzenia torów kole­
jowych, pojazdy kolejowe, budowle, zakłady,
lufo urządzenia innego rodzaju, a także nie­
wykończone nowe Unie kolejowe;
3) drogi wodne, tamy i porty: mosty ponad
drogami wodnymi, śluzy i jazy na wodach,
służących komunikacji okrętowej, tamy,
urządzenia portowe, transporty wojskowe i
i policyjne na drogach wodnych i w urządze­
niach portowych;
4) poczta: urządzenia radiowych sta суj
nadawczych, będące w budowie linie kablo­
we i techniczne wewnętrzne urządzenia Nie­
mieckiej Poczty Rzeszy i Niemieckiej Poczty
Wschodu.
Filmowanie, fotografowanie itp. wyżej wy­
mienionych obiektów dozwolone jest reporte­
rom fotograficznym i filmowym, dopuszczo­
nym urzędowo przez Ministerstwo Rzeszy dla
Oświecenia Ludowego i Propagandy lufo przez
Rząd Generalnego Gubernatorstwa (Główny
Wydział Oświecenia Ludowego i Propagan­
dy). Ponadto zakaz fotografowania nie doty­
czy urzędników, pracowników umysłowych i
pełnomocników Rządu Generalnego Guber­
natorstwa (Główny Wydział Oświecenia Lu­
dowego i Propagandy — Centralne Archiwum
Niedzielne gonitwy przyniosły dwie wyso­
kie wypłaty w porządkowym oraz dwa nie­
przewidziane wypadki. Pierwszą wypłatę
większą zanotowano w gonitwie czwartej, a
to za porządek: Speaker — Czarna га П, pła­
cono 224 za 10, oraz drugą w gonitwie szóstej
za porządek Irak П — Krater И. 302 zł. za 10,
podczas gdy w Warszawie płacono mniej bo
241 złotych, to we Lwowie rekordowo — 1148
zł. Pierwszym nieprzewidzianym wypadkiem
był upadek na ostatnim zakręcie ' jeźdźca
Augustyniaka, po czym nieukończenie biegu
przez Helikona, oraz pęknięcie ścięgna, rów-
Skawińską Danutę. Niespełna 19 lat licząca
córka znanego w świecie artystycznym' por­
trecisty, nie posiadająca żadnego wyszkole­
nia, wykazuje ogromne uzdolnienie do ma­
larstwa. Obrała sobie dziedzinę najbardziej
jej młodemu wiekowi odpowiednią: dziedzinę
fantazji i bajki. Prace jej, przeważnie mi­
niatury, wzbudzają powszechny zachwyt. Na
rynku artystycznym Zakopanego są poprostu
rozchwytywane. Jej „Noc Świętojańska“ i
„Rajfci Babuni", to’ arcydzieła. Każde pociąg­
nięcie pędzlem zdradza bujną fantazję i nie­
zwykłe Uzdolnienie. Jeśli w przyszłości arty­
stka ta otrzyma odpowiednie wykształcenie,
kraj nasz będzie mógł być z niej dumny.
Wystawia również swe prace znany miłoś­
nikom Tatr malarz Kamocki — ów potężnej
tuszy mistrz pędzla, którego nieraz obserwo­
wać było można przy ptacy w rozmaitych do­
linkach, względnie na niezbyt wysokich szczy­
tach. Na specjalną uwagę zasługują 2 jego
obrazy: „Kościółek w Zakopanym“ i „Stara
Aleja w Kuźnicach". Pierwszy obraz (olej)
jest dowodem wielkiej techniki, jakiej nabrał
w szkołach zagranicznych, drugi natomiast
jest z wystawionych prac najlepszym kolory­
stycznie.
Prace Szopińskiego Mieczysława z Nowego
Targu (obrazy olejne) wykazują doskonałe
odczucie nastrojów przyrody górskiej. Obrazy
są żywe, barwne, trochę może nazbyt realis­
tyczne. Najlepszym z nich jest naszym zda­
niem „Kościółek w Nowym Targu**.
Z pasteli — pejzaży doskonałe są prace ma­
larza Kłosowskiego Karola. Swą karierę ar­
tystyczną rozpoczął on dopiero po 20-letniej
pracy w zawodzie nauczycielskim. Od czasu,
gdy w r. 1932 przeszedł na emeryturę, po­
święca się całkowicie malarstwu. Za sobą ma
studia w Akademii Sztuk Pięknych w Kra­
kowie oraz w szkołach wiedeńskich. Liczący
obecnie 81 lat malarz ten wykazuje wielką
energię i jak sam wyraża się „czuje się 30-let-
itim młodzieńcem, zależnie od obiektu". Jest
oo przede wszystkim malarzem dehnracjg-
Zdjęćj, zaopatrzonych w zaświadczenie zez­
wolenia tejże placówki, rozporządzenie poli­
cyjny przewiduje także szereg urzędników
państwowych, których nie dotyczy omawiane
rozporządzenie policyjne. Dla innych osób
wymagane jest specjalne pisemne zezwole­
nie. Z wniosku i z pisemnego zezwolenia mu­
si być widoczny bez żadnych wątpliwości ro­
dzaj i miejsce przedmiotów, które mają być
uwidaczniane. Zezwolenie udziela Główny
Wydział Oświecenia Ludowego i Propagandy
lub Gubernator Okręgu (Wydział Oświecenia
Ludowego i Propagandy) w porozumieniu z tą
władzą, do której zakresu należą obiekty i
przedmioty mające być uwidaczniane.
Fotografie, taśmy filmowe lufo rysunki
urządzeń i przedmiotów określonych powy­
żej, przeznaczone do opublikowania lub in­
nego użytku, należy przesłać celem skontro­
lowania do Głównego Wydziału Oświecenia
Ludowego i Propagandy; ten ostatni rozstrzy­
ga o dopuszczeniu, w porozumieniu z innymi
władzami. Niezaaprobowane płyty, filmy i
rysunki oraz powielania należy zająć i zni­
szczyć.
Fotografie, zdjęcia filmowe i rysunki wy­
mienionych wyżej obiektów, istniejące już w
chwili wejścia w życie omawianego rozporzą­
dzenia policyjnego, lecz nie będące jeszcze
w handlu, mogą być udostępnione dla pub­
liczności tylko za zezwoleniem Głównego Wy.
działu Oświecenia Ludowego i Propagandy.
Kto wykracza przeciwko postanowieniom
przytoczonego rozporządzeni^ policyjnego,
podlega karze według rozporządzenia o postę­
powaniu karno-administracyjnym w GG., o
ile czyn nie podlega cięższej karze według
innych postanowień karnych. Orzeczenie kar.
ne wydaje powiatowa władza policyjna. Po­
nadto mogą być zastosowane policyjne środki
przymusowe. Rozporządzenie policyjne uka­
zało się w DZROG Nr. 30, r. 1944.
nież na ostatnim zakręcie, u Rekina w gonit­
wie szóstej, a za czym nieukończenie biegu
również i przez tego konia.
Pogoda, jakkolwiek pochmurna, nie przy­
niosła deszczu, przez co gonitwy odbywały się
przy torze elastycznym.
Przebiegi gonitw były następujące:
Gon. I. Nagroda 4.000 zł. dla 3 1. i st.
koni półkrwi i anglo-arabów. Dyst. <>k. 2000 m
1. Esquftre, St. Dziadosza (dż. Molenda),
2. Muirmań. Wygrana wysyłany o pół dł. Czas
2,21 i pół (38, 36, 32, 36 i pół), tot. 16, W.wa 16,
Lwów 20.
nym, przy czym najlepsze jego prace, to nie
obrazy, lecz rozmaite hafty, koronki, kilimy,
wycinanki o tematach ludowych, bajkowo-
legendarnyćh. Z pasteli na wyróżnienie za­
sługują „W tatrzańskim raju” i „Wlizja“, a
z kredki „Rekonwalescentka“. Bardzg ładnym
jest również jego rysunek węglem „Góral­
ka". Obrazy Kłosowskiego, to doskonałe ilu­
stracje dla rozmaitych gadek góralskich, od­
dające ich ducha.
Portrety zareprezentowała Lipińska Zofia.
Aczkolwiek obrazy jej nie są złe, to jednak
brak im właściwych cech portretów: są one
raczej doskonałym rysunkiem kolorowym. Li­
nie są zbyt regularne, tak że całość przedsta­
wia się zbytnio po szkolnemu. Zaznaczyć trze.
ba, że w rysunku Lipińska jest pierwszorzęd­
na. Na jednej z dawnych wystaw warszaw­
skich otrzymała ona nagrodę.
Wśród wystawionych malarzy znajduje się
również potomek książęcego rodu ormiań­
skiego, Roman Mi'trza Merzowicz, urodzony w
Polsce. Po skończeniu Akademii Sztuk Pięk­
nych w Krakowie brał on udział w pierwszej
wojnie światowej, w której był kilkakrotnie
ranny. Prace swe wystawiał już przed woj­
ną, będąc jeszcze na studiach. Później brał
udział w wystawach we Lwowie, Krakowie,
Warszawie, Katowicach i Grudziądzu, otrzy.
mując dwukrotnie odznaczenia. Przez kilka
lat zajmował stanowisko profesora rysunków
w szkole kadetów w Rawiczu, a od roku 1929
na skutek złego zdrowia przebywa w Zakopa­
nem, gdzie będąc prawdziwym miłośnikiem
gór owocnie pracuje, jako artysto malarz. Na
szczególne wyróżnienie z wystawionych prac
zasługuje „Zima” i „Krokusy" oleje.
Debiutował na obecnej wystawie młody ma-,
larz Berg Wiktor. Z prac olejnych na wyróż­
nienie zasługuje .Portret ojca**, doskonały w
ujęciu i wykonaniu.
Nadzwyczaj nastrojowe są obrazy malarza
Pokrywczyńśkiego Zenona. Pochodzi on z Wło­
cławka, a w Zakopanem przebywa od chwili
tojnj. Kastelcfi aię pcywebae e
Z e k r a n u
„Drogi Strzał"
Nowy film (Prag-Film) pod mistrzowskim
kierownictwem Martina Fricz, odzwierciedla
obrazki z życia 19-go stulecia, z jego roman­
tyzmem i miłością aż do pojedynku i jadu
włącznie. W trochę zawikłanej treści nie trud­
no rozpoznać scenki ze znajomego nam
,.Strzału" A. S. Puszkina, skąd Hugo Ceder
prawdopodobnie wziął' materiał dla scenariu­
sza.
Z męskich ról należy wyróżnić w pierwszym
rzędzie Gustawa Waldau w roli ojca (Baron
von Nachauz). Zupełnie dobry był i Ernst
von Klipstein, kfóry "grał oddanego i pracu.
jącego Franca von Gerlacha. Lekkomyślnego
Georga von Romberga grał Richard Cheiśler,
gra którego była zadawalntającą,
Sussi Nicoletti j Hauna Wiltt konkurował*
między sobą tak czarującym wyglądem zew- ’
nętrznym, jak i utalentowanym wykonaniem
ról.
Udane żarty i nieodzowna prawie że przez
cały czas muzyka, w znacznym stopniu przy­
czyniły się do sukcesu tego filmu.
Gon. Ш. Nagroda 3.600 dla 3 1. koni. Dyst.
ok*. 1800 m 1. Humoreska Ш, St. Wierzbica,
(jeźdź. Augustyniak), 2. Ulotka IL Wygrana
b. łatwo o 8 dł. Czas 2,06 i pół (20 i pół, 33, 34
i pół, 37 i pół). Tot. 13, W-wa 12.
Gon. III. Nagroda 6.000 zł. Handicap Fran-
pola dla 4 1. i st. koni. Dyst. ok. 2.400. 1. Wi.
raż A. Mieczkowskiego (dż. Ustinow), 2. Na­
dir И, 3. Pirat И. Wygrana w walce o 3/4 dł.
Czas 2,37 (26 i pół, 31, 34, 33 i pół, 32). Tot. 13,
porz. 46. W-wa 14, parz. 79.
Gon. IV. Nagroda 4.200 zł, Handicap Zaun_
königa dla З I. koni. Dyst. ok. 2000. L Speaker
F. H. Karlingera (dż. Klamar), 2. Czamara II,
3. Palomfoa, 4. Beatrix, 5. Róża ГГ, 6. Aman­
da П. Wygrana po walce o pół dł. Czas •2,12
i pół (33. 33 i pół, 32, 34), tot. 29, fr. 18, 18, 27
porz. (w obie strony) 224, W-wa 34, fr. 14; 20,
14, porz. 251. Lwów porz. 188.
Gon. V. Nagroda 25.000. Wielka Nagro­
da Hodowlana dla trzylatków (og. j kl.). Dy­
stans ok. 2000. 1. Łuk П Liegenschaftsver­
waltung Warschau, (dż. Michalczyk', 2. Ikä-
гіа П, 3. Negresoo, 4. Tokio. Wygr. dowolnie
0 4 dł. Czas 2,08 (31, 32 i pół, 32, 32 i pół).
Tot. 14, fr. 12, IS, porz. 37. W-wa 12, fr. 10, 12,
porz. 36.
Gon. VI. Nagroda 5,000 zł. Count’a dla 3 L
1 st. ęg. praż 3, 4 i 5 1. klaczy. Dyst. ok. 1600
metrów. 1. Irak П J. B. Vettera (dż. Kobilto-
wicz), 2. Krater П, 3. Silentium, 4; Hedrra.
Wygrana łatwo o 3 dł. Czas 1,44 (7, 32, 33, 32);
Tot. 41, fr. 28, 30, porz. 302. W-wa 63, fr. 27, 29,
porz. 241, Lwów 76, fr. 27, 30, porz, 1148.
Gon. VH. Nagroda. 3.600 ä. dla 4 L i et.
koni. Dystans około 2600 m. 1. Skrzydłów
Z. Broniewskiego (dż. Balcer), 2. Burzan И,
3. Rajfur, 4. Karmazyn П. Wygr. pewnie o
2 dł. Czas 3 (11, 32, 36, 34, 33, 36). Tot. 18,
fr. 11, 11, porz. 34. W-wa 17, fr. 11, 14, porząd­
kowy 54. ,
profesońa Jacka Sobieraja. Obecnie pracuje
sam, wydobywając z gór przede wszystkim
nastroje wieczorowe. Malarz ten posiada
przed sobą wielką przyszłość. Sllicznie uchwy­
cone są obrazy „Jesień za bramką“ i „Czar­
ny staw“.
Z pozostałych malarzy, biorących udział w
wystawie, wymienić należy jeszcze Kurka
Tadeusza, który specjalizuje się przede wszy­
stkim. w malarstwie dekoracyjnym. Przez 20
lat dotychczasowego pobytu w Zakopanem
powoli wczftwał się w formy ludowe tak, że
obecnie jego prace są właściwie dekorowa­
niem tychże. Ma on doskonale opanowany
ornament. Dawniej, przed wojną pracował on
w przemyśle zdobniczym w Zakopanem.
A oto nazwiska pozostałych czterech ma­
larzy: Szuman Ziemowit, Wójcik Franciszek, -
Koniewicz Tadeusz i Barabasz Stanisław.
Plastykę za reprezentował młody talent,
Żarkowski Eugeniusz. Studiował on w Aka­
demii Sztuk Pięknych w Krakowie oraz brą-
zowntctwo w Instytucie Sztuk Plastycznych w
Poznaniu u prof. Wysockiego, znanego meda­
li era polskiego. Do wytężonej pracy Żarkow.
ski przystąpił dopiero przed 2 laty, lecz wy­
niki jakie osiągnął są bardzo dobre. Narazie
.robi on jedynie modele gipsowe przewidziane
do brązu na czasy powojenne. Prace jego od­
znaczają się wielkim wdziękiem, ćhóć są je­
szcze pewne usterki techniczne, które jed­
nakże mogą być z łatwością wyrównane.
Wystawa cieszy się wielkim powodzeniem.
Ludzie gamą się do niej, lecz niestety, praw­
dziwi miłośnicy sztuki nigdy nie mają pie­
niędzy, by zakupić doskonałe zresztą prace
Wierzymy jednak, że nie zabraknie amato­
rów z dalszych okolic, którym ułatwiony bę.
dzie przyjazd do Zakopanego w okresie wy­
stawy. Wystawa trwać będzie chwilowo do
16 bm„ lecz jeśli frekwencja będzie wielka,
zostanie przedłużona. Wierzymy, że społeczeń­
stwo ze swej strony wykaże zrozumienie dla
naszej braci malarskiej i poprze ją w miarę
nrtwśd, (Tamartki)
9-ły dzień gonitw
Lwów bije rekordi 1148 zł za
		

/czas12446_5_1944_157_0004.djvu

			NOWY GŁOS LUBELSKI — 5.VII. 1941
Wieffca operacja dra Marcina
Drzwi otworzyły się bezszelestnie wpusz­
czając pomiędzy białe ściany matowych szyb
kliniki wysoką postać mężczyzny w futrze.
Doktór Marcin Biecki podniósł się od
biurka.
— Słucham pana?
— Chciałem mówić z operatorem... — po­
wiedział przybyły, głosem w którym znać by­
ło drżenie zdenerwowania. /
— Słucham! — powtórzył doktór Biecki da­
jąc tym znać, że przybysz stoi przed tym, »ko­
go chciał znaleźć.
— Niezmiernie cieszę się, ze zas,tałęm jed­
nak pana doktora. Tyle słyszy się teraz o
doktorze Andrzeju Rańczy..-.
Wyciągnięta do uścisku dłoń Marcina jakby
się skurczyła, miły uśmiech piknie z twarzy.
Słowa, nawet zupełnie mimo woli nabierają
ostrej, oschłej, oficjalnej barwy:
— Pan się myli, nie jestem naczelnym ope­
ratorem. pana dyrektora Rańczy nie ma. Mo­
je nazwisko Biecki, młodszy ordynator chirur­
gii-
— Ach, tak...
Głos nieznajomego brzmi więcej ponad zdzi­
wienie. Wyjaśniają to zresztą jego następne
słowa, znowu przyspieszone zdenerwowaniem:
— Przepraszam pana wobec tego, ale gdzie
mogę znaleźć "dyrektora?
. — Doprawdy, wybaczy pan, ale nie mam
pojęcia...
Doktór Marcin Biecki orientuje się dosko­
nale, że mówi niegrzecznym tonem.
Nieznajomy wielkim wysiłkiem woli zdaje
s"ę łagodzić swe zdenerwowanie, mówi teraz
niemal błagalnie.:
— Panie doktorze, przywiozłem tu żonę,
operacja jest niezbędna, jak mi powiedział mój
lekarz domowy. Każda minuta decyduje.
W Marcinie budzi się lekarz i
— Co brakuje pańskiej małżonce?
— Nieprawidłowy poród, podobno łożysko
zostało głęboko i teraz grozi zakażenie krwi...
Marcin widzi, że obcy patrzy na niego bła­
galnie. W umyśle lekarza rodzi się W tej chwi­
li pewne skonstatowanie, nadzieja...
— Czego więc pan sobie życzy ode mnie?
— Gdyby pan był uprzejmy poszukać dy­
rektora... On ma taką cudowną rękę, udać mu
się rmisi każda operacja! A moja żona jest ta­
ka delikatna, obąwiam się...
— Obawia się pan, że kto inny mógłby sfu-
szerować i dlatego ufa pan tvlko dyrektorowi,
slawje chirurgicznej, czy tak?
— Tak... — mówi tamten nieśmiało.
— Dobrze, poszukany-
Wychodząc ze swego gabinetu doktór Mar­
cin Biecki jest silnie zdenerwowany. W
uszach ciągle mu brzęczą własne słowa: „dy­
rektorowi, sławie chirurgicznej...“ Gorzka jest
ta sława chirurgiczna dyrektora dla młodego
ordynatora. Dziwnym zbiegiem okoliczności
ciągle biorą go za Rańczę i ciągle dziwią się
— tak jak ten pan przed chwilą — gdy kon­
statują pomyłkę.
Doktór Biecki nie jest w' żadnym wypadku
zazdrosny, Ale uważa, że sam także już dosyć
umie, aby zostać ordynatorem oddziału kli­
niki. Doktór Biecki kocha chirurigę i czuje ją,
nie ma tylko możności zademonstrowania
swych umiejętności przy jakimś szczególnie
ważnym wypadku. Na zestawianiu złamanych
так i póg nikt jeszcze sławy nie zrobił. Gdy­
by dyrektor odstąpił którąś ze swoich wielkich
operacji, gdyby...
Te myśli towarzyszą Bieckiemu podczas
szukania dyrektora. Nie może go jednak nig­
dzie znaleźć. Wreszcie decyduje się zatelefo­
nować do domu.
— Pana doktora nie ma — brzmi odpo­
wiedź służącej. — Wyjechał do Krakowa, na­
gle wezwany, wróci dziś w nocy.
Wracając do swego gabinetu, do czekające­
go wiadomości człowieka, Biecki czuje dziw­
ną, paskudną radość, Cieszy się, że upragnio­
nego człowieka nie ma, że sława jego jeżeli
nie naturalnie, to w każdym razie bodaj na
chwilę zostanie przyćmiona rozgoryczeniem
tego czekającego człowieka.
Tymczasem ów pan jest tylko zmartwiony,
wyraz twarzy ma taki, jakby chciał" się za
chwilę rozpłakać.
— I co my teraz zrobimy ?
Patrzy bezradnie na doktora Marcina.
Lekarz czuje w tej chwili podświadomie, co
za moment nastąpi. Ten nieznajomy zapropo­
nuje mu, aby sam dokonał operacji, bo „prze­
cież każda minuta decyduje...“
— Panie doktorze, ja doprawdy ośmielę
się... — zaczyna obcy. Gdyby więc pan dok­
tór zechciał, gdyby pan doktór mógł.,. Przsr
cież pan doktór na początku wspomniał, że
jest także operatorem...
— Dobrze — mówi Biecki. — Idziemy do
chorej.
Za kilka minut do sali operacyjnej wtacza
się wózek wiozący pancientkę. Doktór Marcin
Biecki, w białym fartuchu operacyjnym, jest
tak samo blady. Czuje jeszcze uścisk mokrej
zdenerwowanej ręki. błagającego o życie uko­
chanej kobiety... Widzi szczere oczy Marskie­
go, starszego ordynatora oddziału wewnętrz­
nego, zastępcy dyrektora, który gratuluje mu
decyzji, nie mogąc się powstrzymać od aluzji
do wielkiego losu .jaki przypadek peba w ręce
młodego kolegi:
— Ho, ho, uważacie operować żonę Bar-
cza... To się rozniesie w mgnieniu oka po mie­
ście... Dyrtktor będzie może nawet zły!
To wszystko brzmi jeszcze w uszach Biec­
kiemu, gdy ujmuje wolno niklowe kleszcze...
Operacja udała się znakomicie. Chora leży
na białym łóżku w separatce j powoli przy­
chodzi do przytomności. Otwiera usta.
— Kto mnie operował... — mówi nie pa­
trząc przed siebie. Powieki są jeszcze zbyt
ciężkie.
Radość rozsadza serce Bieekiego, czeka go
teraz nagroda, będzie mógł wyminie swoje
nazwisko w związku z jedną z najszykow­
niejszych operacji tego roku.
Nachyla się nad chorą ń czuje w tej chwili,
że Barcz> siedzący obok łóżka ujmuje go za
ramię.
— Doktorze... wiem że to bezczelne z
mojej strony... Ale niech pan jej powie, ze to
Rańcża operował. Ona tylko jemu ufa. ina­
czej boję się, że przejęłaby się tym bardzo.
Ona taka słaba, doktorze...
Biecki zwraca Barczowi twarz szarą ze zło­
ści. Ręce mu drżą. W tej chwili patrzy na tab­
licę gorączkową chorej. Temperaturą wyka­
zuje stań jaki powinien być po mistrzowsko
przeprowadzonej operacji. Ale najmniejszy
wstrząs psychiczny może zaszkodzić.
Doktór Biecki nachyla się nad chorą i mówi
wolno:
— Operował panią, dyrektor, doktór Rań-
cza, sława chirurgiczna...
A potem wychodzi z separatki. Do swojej
sali, gdzie na piątym łóżku leży gazeciarz,
który wczoraj złamał nogę.
8 + P.
Domini Władysław
długoletni Szef biura Cukrowni
„Klemensów“ -
zmarł dnia 28. 6. 1644 w Kle­
mensowie przeżywszy lat 79
Pogrzeb odbył sie' w dniu
34. 6. 1944 na cmentarzu
Sacaebrzembyn i e.
W nieodżałor an yw Zmarłym
traoi fabryka jednego z naj­
uczciwszych l-udai, który przez
długie lata byt wzorem eu-
mieanoścfi a-kuramości w speł­
nianiu ewoiclj o-bo-wiązków.
Dyrekcja
Cukrownia „Klemensów**
I Poteceii» godne’ firmy j
Foto Пота
ImMtn Sw. rtrwka 4 wykonuje
odł4tiia do wBzeflticb dowodów
oeobietyeh jak równie* prace
amatorskie w ciągu 24 godzin.
Lompy karbidowa
grlanteria. sapalnieatri, barwniki,
*tŁ troe-pod-arstwa poleca „Te
■ eLerff W-wa Hoża 20, tel. 9-17-22.
Wolne posady
wykwalifikowany
teehny *d »arw. Zgłoeeenia
po-
:<
oamne pod „Fotograf** do Ad­
ministracji Nowego tiłoen I/irbel
«fciaga. 984
Panna do biorą potrzebna od za­
raz. Fe ne utrzymanie mieszkanie
I peeej*. Zgłoszeniu- Fabryka
Lemoniad Rozwadów Kolejowa 16
Fwtnobna «tełewrny»» do roepe.
ditrwtwa Lu M-ta, Podwal 15.
Petrzbbni 2 kroobarkl oraz pomoe-
Wtc.-i odrowa do fcuełmi Hateetn.be
Ka»k*bojwtr. 27. 1060
Rachmistrza poarofcaf# tan Kam
otnbe ed пегая Krakiuoeiwfc-. 27.
Potraofeal neewtetawtsłide na min­
eto Labte» i DoetrBt LObetokl,
■eprowadnemi na artykuły rnyti-
łarekie (bort ł detal). Warunki
współpracy h. bntoaa Gferty
pod nr. 1Ю7 Wezmwwa „Air.“
Jeroeetbmkfe т. Ш8
DrzgdaMl ekeiibewy anto taaleśó
Poeade w Lublinie. Zgłoszenia
pod J8fa»*owieo** de ŃfllL.
Petmbea моте
Sand do wärm»
■ .H a.it
Kapę pluszoyą, narzutę i poszwę
na pierzynę sprzedam. Wiadompść
Zamojska 8, Magazyn Mebli.
Ku^ię psa: „s-ратлріа“, sepie» lub
foxt.-rierr W i ad. w XC1,.
Kupię mę«k i płaszcz gumowy Lu­
bartowska 1 m. 11. 1026
Kupię garsonki; najchętniej nową
i najnowszy faeon. Lubartow­
ska 95 ni. 2. 1106
Sprzedaż
Probostwo
me
I Poełld poęzwhM ją
«sr-MPt młot».
*f. Zctowoowia- W J ta d ir
Uwito I wyohowaale f
Itotytat eteöerrofM 1 Pisania na
H tiy to w LoMtoi* przyjmuje
zagtoy ее wo wy (wakacyjny) knre
tneanła в* maazyai, 1 etonogra-
tiL Poeeetek енмЫ w duto 8 Lip­
ca- Informacje: ulica Hamtowi-aa
nm od ело—ia.ee i od
366
eto glorweaeóetw i własnym to
alneentl ni I toocbe jot grający.
ZgtoaamU Łaiwlamia Aktorów *—
ehedtotoe aj
К w p я •
od 4 тШЛют to 1 reks
w* в*нпп w mfj-
ma
Place i dero w śródmieściu—«prze.
daż — kupno, porady techniczne,
pomiary. plany zatwierdzone.
Biuro Mierniczego Przysięgłego
Bogdana Białkowskiego — Lub.
lin Królewska З I piętro godzi­
ny 10—12. 921
Domów, placów sprzedaż i kupno
przeprowadza natychmiast kon
(««jonowano Biuro „Wygoda" Mi­
chałowskiego Lublin. Bernardyn,
sfca 28. Kok założenia 1936.
Fito# - domy kupno — sprzedaż.
Bi-uro Mierniczego Przysięgłego
VTłodzimierza Pogodzińskiego Lu
blin ul. Krakowskie Przedmieście
nr. 50 m. 17 I p. -oficyna godzi-
a I*—12. 1068
Sprzedam mleczną kozę Grześ —
Wólka Lubelska
Zamki błyskawiczne, grzebienie,
szczotki, sznurowadła, korki do
butelek, pasta do obuwia sprze­
daż fabryczna D/H Kurowski,
Warszawa, plac Napoleona 9
Kupny! Najtańsze źródło zakupu
galanterii, sztucznej biżuterii,
kosmetyków, barwników do tka­
nin. zabawek, pasty do obuwia i
podług Przyborów szewokioh w
hurtowni D/H D. Herbst W wa,
Boduena 4 m. i teł. 546-68. Pro.
wincja za zaliczeniem. 7,36
Papierośnicę dameką srebrną ład­
na robota mało używaną «prze.
dam. Krak. - Przerim. 70 m. 6.
Sprzedam aparat fotog. lustrzankę
Ovigtlander światło 4.5 mig. 300
сот por. Wiadomość NOT, II p.
Kamasze męekie nr. 28 Zielona
nr. 8 m. 18 parter. 897
Kąpielowy koethrm oraz koło gu­
mowe dla chorego. Zielona 3 m. 15
parter. 898
W*zck epacerówka nowy sprzedam
"Rusałka 3 ra. 8. 900
Okazyjna sprzedaż meń>H Sw. Du
sta 22 róg Lubartowskiej. 9Ж
Korkowce nr. 87 do sprzedania.
Rneałka 1 m. 1. 986
Taśmowe» de sprzedania nowy wy
bór warszawski ni. Kościuszki
nr. 7 m. 21.
Patefoa" wraz ■ adapterem i wnma-
entamem ora® 85 płyt sprzedam
oL Królewska > m. 24 8—IB.
Slngera maszynę męską sprzedam.
Gośetaeiak Lubartowska 31.
Wfcek spacerowy do sprzedania
mało .ożyw an у u Tica  Byohawwka
ЖГ. I n. 29. 964
Maszy aa krawiecka „Singer** nie
drogo Kuśminek Wspólna 8 в. 1.
Tanie sprzedam 100 ha ziemi, w
tym ziemia orna, las ł łąka. Wla
dooność ulica Pilarska* 1 sodówka.
Sprzedam studnie gotowe * rura­
mi. Rusałka ar. 4. 1019
Kózka młoda do spnsdaada Lub-
Hu, Podwal 15. 1021
Pokój stołewy, nowoczesny (kre­
dens. stół, 6 krzeseł) oraz tapczan
1 4 fotele. Całość bardzo ładna
sprzedane okazyjnie В lewe Kra­
kowskie 72. Kasa Dekage
Zegar ścienny do sprzedania. Za-
то jaka Я «Hep Hatyaa.
Maszyna damska i krawieeka do
sprzedania. Nowa 18 wejście od
Rybnej sklep wareetat ezewoki
Maszyna eaaęmieaa „Siegers“ do
przslsnóa. NajTrtow-істл 48 sklep
pralnia. 1987
Matorlnf lniany na kostium lub
płaszcz, *wte ładne sukienki, ie-
badto slektzypsne, parę bielimy
ntęsbiej nie eływanej, kamasze
nr 28, sprzedam, zamienię na
żywność 8—10, 8—4 Szopena 1/22
Faałs do eprzedamla pantofle mę­
ski« nieużywane nr. 28. Wiado
zeośó Zamojska 87 m. 16.
Elegancka suknia ślubna z welo­
nem do sprzedania Królewska 18/2
Torbę kopeitową bordo i konduk­
tu raką granatową sprzedam oka­
zyjnie. Narutowicza 28 m. 12.
Skrzypce dobre sprzedam. Bcnif
rate raka 14 m. 1. 1052
Fatefon do sprzedania. Zamojska
nr. 43 m. 8 1969
Pierwszorzędny smoking wzrost
średni i pantofle czarne nr. 28
zaraz sprzedam ul. Cicha nr. 1/14
Szpulkowe? najnowszy fason oraz
korkowe- d i sprzedania Rusałka
nr, 1 m. 1. 1072
Sprzedam garnitur czarny paski,
materiał bielski w b. dobrym sta
nie. Łęczyńska 24 m. 5. ' 1079
Płaszcz biały, kostiumy damskie,
popielaty i zielonkawy, euk-ienJri
damskie, bluzeczki, koszule noc­
ne sprzedam. Noworybna 2 m. 23
od 1'6-ej. 1961
Torbę bardwo elegancką czarną
sprzsda-1. Zamojska 45 Skład
drz w; od 9—4. 1C63
Działka duża zalesiona do sprze­
dania. Biuro „Wygoda“ Bernar­
dyńska 26. 1086
Piece budowlane: Sławinek i śród,
S
jeście sprzeda Biuro „Wygoda“
ernardyńska 26. 1067
Sprzedam wolant jasny, powóz
i emu nadający się na dorożkę
i .. czki. Zielona 5. 1092
Harmonię fortepianową 80 basów
1 register sprzedam. Skibińska 6/7
Lis srebrny krzyżyk okazyjnie do
sjiTzeilania.' Kmałka 1 m. 1.
Skrzypce, wygrane oraz maszynę
do pisania portable „Underwood'"
tanio sprzedam. Zamojska 14 —
Przybory Szewskie".
Plac 3175 metr. przemysłowy pro.
stokąt. Hipoteka czysta. Wiado­
mość Królewska 17 m. 11.
Płyty do patefonu w dobrym »ta.
nie sprzedam Górna 11 m. 16
godz. 5--7. 1096
Wagę 5 kg. z odważnikami sprze­
dam. Górna 11 m. 16. 1-099
Tapczan i kozetka kryte samo-
■ziałem stan nowy. Zakład tapi­
cera ki. Lubartowska 8 Mieszków
«ki Jan. 1193
Sirgera maszyna nowa do sprze­
dania, stan dobry. Wiadomość
Jica 3-go Maja 12 m. 5 od 18—3.
Wózki spacerowe i kareta do
sprzedania oraz wymiana kółek
nn tarczowe i odnawianie wóz­
ków. Warsztat ślusarski. Kowal
ska 2 drugi-, podwórze.
Motor elektryczny okazyjnie do
sprzedania ulica Rusałka 3 m. 8.
Cpacarówka mało używana do
sprzedania ulica Rusałka 3 m. 8.
Szafę trzydrz-wiową orzech kau-
kaekt sprzedam. Byehaweka 58Д5
od godz. 5.39 pp. 1132
Maszyna „Slngera** ato drogo do
sprzedania. Narutowicza ar. 28
sklep i ralnią. 1ЦЭ
Maszyna męska flrary jHinger»*
tanio do sprzedania. Wiadomość
LnWlto, Narutowicza nr. 43 elclep
tura bała „Maria". 1114
Wózek głęboki okazyjnie do aprae.
dania ulica Rynek 2/6.
Sprzedam książki bmetryertyezme
i naukowe, matematyka, chemia.
Kalmowazczyma 68 m. 13.
Kapelusz Ślubny elegancki biały
filcowy z woatką oraz szkoeka
wełenka w kratę na suknię do
sprzedania. Leśna 20 m. Ю pod
irńnA * 11 СУ1
Maszyna ,,Singer“ do spraedanfa.
Biłgorajska nr. 16 in. 2. HĄ
Mikroskop mały, Jóżko z matera
opm, ł-ożeczko d-zi-е-стве 7, mato*
raeera, zamek „Yal-е“ do eprze-
(jan-ią ulica Zamojska 21 m. І8
w godz. 18-—90. 1144
Sprzedam: ubrani^ męskie letnie
popielate na średniego, wiatrów
ki meskie 28 numer, nową kołdrę
dziecinną. Zamienię parasol mę­
ski na paraso-lkę damską. Lubar-
to-wska 20 m. 20. godz. 15*7-20.
Sprzedam aparat fotx>"raficzmy
Foto Borna Św. Dr ka 4 (cztery).
Z g u b y
' 112Я
Fortepian kz^tki f-eny Schröder
i Małecki w dobrym etanie do
sprzedani*. Leśna 20 m. 1C pod­
wórze. 1128
Harmonia 80 basów z registrem,
Aparat fotografiermy Velti ЄХ9,
św. 4y5 nowy ж kopiarką d-o
epraedania, Byehaweka 5, sklep
epośyweey. 1181
Sprzedam rzyaaki darr kie, wywrot­
ki d-nieemne, żakiecik beż dla
penicnłd, spódniczka wełniana
brąaowa, bluzeczka biała marki-
zetowa itd. Lubartoweka 32 m. 2.
Buciki dziecinne czarne nowe do
sprzedania na 2—3 latka.
«lest do sprzedania wózek epaoe-
rówka*\ półbuciki damwkie nr. S6
b. tanio. Bernardyńska 2 m. 8.
Zgubiona kartę rozpoznawczą wy.
daną przez Zarząd gminy Meł­
giew na nazwisko Olszak Włady­
sław i pokwitowanie z odfbytego
szarwarkn wydane przez tartak
Mełgiew na na?/wisko Grygiel Ja­
nina. 1018
Zgubiono Kenn к arte nr. 5937 na
nazwisko Chyliński August wy­
daną przez Zarząd Miejski Lub­
lin. 1031
Zgubiono kartę rozpoznawczą nu,
mer 40101, legitymacje dorożkar­
ską 113, świadectwo przemysło­
we wydane przez Zarząd Lublina
na nazwisko Janina Rusinek.
Zgubiono Q karty rozpoznawcze
wydane przez gminę So к ołówka
pow. Kołomyja na nazwisko Boh.
dan i Felicja* Trojan. 1063
Zgubień» kartę rozpoznawczą wy­
daną przez Magistrat m. Lublina
n nazwisko Kaąperek Jan.
W piąte»' ,40. 6. o godz. 12.80
' idąc przeć Krakowskie Przedmie­
ście do Saskiego Ogrodu zgubiłam
portfel zawierający zaświadczenie
-7 ;olne 2 fotografie i metrykę
u. idzenia pisaną po niemiecku
na j azwjsko Mogi *I i ńska Broni«
ława nr. 8. 7. 1830 r. Uczciwego
znalazcę proszę o zwrot, za wy-
nągrodizcniem. Krak. Przedmie*-
śoic 59 m 15. 1560
Zgubiono karlę rozpoznawczą wy_
daną przez Zarząd gminy Wólka
ra nazwisko Sajntrek Barbąra.
Zgubione Kennkartę wydaną przez
Zarząd Miejski w Lublinie oraz
kartę meldunkową Urzędu Pracy
w Lublinie na nazwisko Kukow-
ska Anna. Znalazcę proszę o zwrot
za wynagrodzeniem 1077
Skradziono kartę rozpoznawczą
wydaną przez Zarząd m. Lublina
książkę wojskową w pociągu na
na nazwisko Baran Stanisław.
Zgubione kartę rozpoznawczą wy­
daną pr ez Zarząd m. Lublina na
nazwisko Mazurek Salomea.
Zgubiono poświadczenie karty pra_
су wydane przez Urząd Pracy
m. Lublina na nazwisko Buda
Krystyna. 1589
Skradziono dowód osobisty wyda.
ny przez Zarząd gminy Uchanie
■na nazwisko Fromeoka Maria.
Zrabowano kartę ronpoznawozą
nr. 1158 wydaną przez Zarząd
i dasta Lubartów, lcgit^acdę ko-
3oj4>wą wydaną przez Ioitbahnhof
Łuków, metrykę urodzenia, metry,
kę Ślubu, świadectwo szkolne"
akt* personalne, kolejowe przed
wojenne na nazwisko Emil Szu­
bert i ASekwandra Szubert.
Zgubiono dnia ЗЮ czerwca br. na
uflicy Byohawskiej przepustkę
wyetawioną przez Heeresverpfle-
grmgß Hauptami nr. 300 Bu. na-
!7wii5vo Wacław Zając. Łaskawy
zwmt pod adresem: Byehaweka
nr. 70 m. 3. Цій
Zgubiono Dienstausweis пт. 151
wydany przez Ree. Laz. IV. L^b-
V na nazwisko Ławniczak Ed­
ward. 1107
Dnia 2. 6. 44: r.; zgubiono oortfel
z pieniędzmi, Ausweis, Kennkartę,
wylaną przez Zarząd miasta Lu­
blina na nazwisko Józef Kubera.
Zaginął dowód osobisty wydany
prr^z gminę Jastków na nazwis o
Łfe Stanisław. 13Я7
Zguiiiono kartę rozpoznawczą w.. -
daną przez Zarząd miasta Lubli.
'ba na nazwisko Koś Katarzyna
z torebką. 1132
Zgubion«* 2 karty rozpoznawcze
wydane przez Zarząd gminy Mcł.
giew n . nazwisko Wacław Seku.
ła i Janina Sekuła oraz 2 kartki
żywnościowe na te same nazwisko
Zgubiono pieczątkę Obwodową
nr. 175 Sklep Rozdzielczy ulica
Krochmalu a 26. A. Szurgomński
Zgubiono torebkę »awierającą kar­
tę rozapozn awczą na nazwjsko
Chojnacka Prakseda wydaną przez
gminę Piotrowice, w torebce
znajdowały się pieniądze oraz in.
ne przedmioty. Uczciwego znalaz­
cę proszę o zwrot za wynagro­
dzeniem. Lufblin Białkowska Gó­
ra 3. Chojnacki. 1136
Zgubiono na targu półbut czarny
z prawej nogi. Proezę o zwrot
za wynagrodzeniem do NGL.
Zgubiono legitymację fczkoluą
daną przez Szkołę Handlową A. J.
Vetter oraz świadectwo ukończę
nia kursu stenografii i pisania
na maszynie, świadectwo ukoń
ozenia'salko!у powszechnej i 2 м
świadczenia wydane za pracę przy
okopach. Wszystko to wydane zo­
stało na nazwisko Irena Krzy-
sztopoleka. ŁaSki&wK^o zmalazcę
prosi się o oddanie za nagrodą
pieniężną. Byehaweka 26 m. 8Ю
róg Pochyłej 1. 1143
Zgubiono parasol męski na od­
cinku ulicy Grodek* — Kozia
Narutowicza w_ dniu І Wipca. Ła­
skawego znalazcę uprasza, się o
zwrot za wynagrodzeniem ulica
Grodzka 5 m. 10. 1145
I Matrymonialne
Administrator rolny młody, przy.
stojny oczekuje matrymonialnych
proipozycyj pp. Ziemianek. Zgło­
szenia do NGL pod »JPraysziłość“.
R ó ż n o
Foto Rema LuJMin Sw. Duska 4
wykonuje zdjęcia do wszelkich
ow-odów oeobietyeh, jak również
prace omatonskio w ciągu 24 go­
dzin. 936
Ellil Liet tam gdeie sawuze —
Zbyszek.
Tanie i smac7,nv obiady domowe
w „Kropelce1* Narutowicza 23-
Zamlast jechać do Warszawy wy­
starczy napisać do skrytki pocz­
towej 1084. Załatwię wszywtko.
Wózki epacerowe do sprzedania,
wymiana kółek na tarczowe, za­
kładanie gum i reperacja wóz­
ków. Warsztat ślusarski Kowal­
ska 2 TI podwórze. 961
Wspólnika do dobrnę prosperują­
cego sklepu spożywczego przyj­
mę natychmiast. Oferty do NGL
pod ..Ywpółipraca“. 1024
Jaka Pani opalona! Taki Bo uży.
wam eamoopalacza „Mulatol“
f-my „Farmakos* Lublin, który
można nabyć we wszystkich dro­
geriach i sklepach koemetycz-
1 ych. 158
Ocena biżuterii •— Kościuszki 10/6
godzina 10—12. 1534
Kto by wiedział o pobycie żony
mojej Władysławy Iłeuda z Ga-
łęzowsHch i syna Jerzego ewaku­
owanych w Kowla dn. 7 maja 1944
proEizę zawiadomić pod adresem
Lublin ul. Narutowicz.* 50/2. Wi­
told Ił-enda. 1068
Zamienię pate-fon na rower ulica
Zamojska 48 m. 8.
Samotn? urzędniczka poszukuje
pokoiku zaraz ewerjf. z Jrugą
veobą. Oferty Admin. NG(L „Wy­
płacalna“. 1074
Wspólnik do kupna większej dział,
ki zalesionej potrzebny. BiuYo
..Wygodą“ Bernardyńska 28.
Poszukuję 'siostrę i szwagra Bro­
nisławę i Władysława Soję wzgl
kogoś z ich rodziny, zamieszka­
łych w powiecie Lubelskim. Kto
by wiedział o ich pobyciu, za­
wiadomienie proezę kierować
pod adresem Raczyński Antoni
Lublin, ulica Kołłątaja nr. 6 m. 5.
Kto zgubił 24. 6. 44 obrączkę na
ulicy Kościuszki niech poda swój
adres w Głosie Lubelskim.
MiiiiiiniiiHimiiiiimiMmiimihiiiiiiiMuniimmiHiiiiimium
І REPERTUAR KIN W LUBLINIE I
1 od ЗО. VI. do 6. VII. 1944 r. |
i APOLLO:
„Drugi stnal"
І Ernst v. Klipsteim, Snsel Ni- I
S ooletti, Frite Karapere, Hanna |
I Witt, Gnatąw VVal o przyprowadzę
nie za wynagrodzeniem Lubartów)
ską 15 m. 19. UDO
Owczarek do odebrania Jeet Za­
mojska 37 m. 21. U96
Filateliści, Zestawienia maczków
polskich, wyłącznie czystych (bei
podłepei), w tym wiele cennych.
60 różnych, 50 Michel mar. ті. 85,
80 różnych, 80 Michel mar. zł. 125,
100 różnych, 1*66 Michel mar.,
zł. 390. Również czysto; Nr. 348
i 340 (В i 8 oł. His tor.) "ea 180 bŁ
Wysyłam za pobraniem. Biuro
Piłat. Т. M. Sawicki. Warszawa.
Skr. poczt er. 1360 1137
ŁB*Hatoł * *• °ä ä ä и *
----------------- —-------w шемоа 1 таита