/czas_99_57_10.djvu

			ANNALES 
UNIVERSIT A TIS MARIAE CURIE-SKŁODOWSKA 
LUBLIN - POLONIA 


VOL. LVII 


SECTIO F 


2002 


Instytut Historii UMCS 


MAREK SIOMA 


Strajk chłopski w Małopolsce w ocenie rządu 
i "Gazety Polskiej" 


Greve paysanne en Petite Pologne selon l'opinion du gouvernement 
et de la "Gazette Polonaise" 


W sierpniu 1937 r., piętnaście miesięcy po utworzeniu rządu gen. Sławoja 
Felicjana Składkowskiego, Polska znalazła się w niezmiernie trudnej sytuacji. 
Stronnictwo Ludowe (SL) zdecydowało się zorganizować ogólnokrajowy pro- 
test mieszkańców wsi. W dniach 16-25 sierpnia 1937 r. przeprowadzony zo- 
stał strajk, którego podłoże stanowiły przyczyny socjalne, ale stawiane przez 
przywódców ludowych postulaty były ze wszech miar polityczne. 1 Powodów 
protestu szukać należy w sytuacji gospodarczej rolnictwa i mieszkańców wsi 
oraz sytuacji wewnętrznej kraju, w jakiej znalazła się Polska, szczególnie po 
zajściach w Racławicach w kwietniu tegoż roku. Rolnictwo wciąż odczuwało 


1 W samym SL istniały rozbieżności w kwestii organizacji strajku, które wzrosły po 
pacyfikacjach wsi południowej Lubelszczyzny. Za organizacją ogólnopolskiej akcji opowia- 
dali się czołowi działacze emigracyjni: W. Witos, W. Kiernik i K. Bagiński oraz większość 
działaczy z Małopolski, a przeciwni jej pozostawali prezes SL M. Rataj i B. Gruszka, 
A. Marciak: Sojusznicy i przeciwnicy strajku chłopskiego w 1937 roku, [w:] Chłopi. Naród. 
Kultura, t. 2, pod red. S. Dąbrowskiego, Rzeszów 1996, s. 239; T. Kiesielewski: Strajki 
i walki chłopskie przeciw dyktaturze sanacyjnej, "Wieś Współczesna", 1972, R. 16, nr 8, 
s. 122; Strajk proklamowany na 10 dni polegał na wstrzymaniu w tym okresie wzajem- 
nych relacji wieś-miasto, co oznaczało w konsekwencji wstrzymanie dostaw żywności do 
miast oraz wstrzymanie się od zakupów artykułów przemysłowych przez chłopów. Gro- 
ziło to zakłóceniem funkcjonowania gospodarki oraz wzrostem nastrojów antyrządowych, 
A. Albert: Najnowsza historia Polski 1918-1939, t. 1, [b.m.w.], 1989, s. 224. 



228 


MAREK SIOMA 


skutki kryzysu gospodarczego z lat 1929-1935, borykając się z wieloma pro- 
blemami, których rząd zdawał się nie dostrzegać, realizując twardy kurs go- 
spodarczy. Działacze ludowi oczekiwali zmiany polityki gospodarczej, licząc 
na większe dofinansowanie wsi. Niemałą rolę odegrały także czynniki poli- 
tyczne. 2 Stronnictwo Ludowe, które było wyrazicielem oczekiwań ludności 
wiejskiej, znajdowało się w opozycji. Jego działacze widzieli realną i jedyną 
szansę zmiany polityki rządu tylko poprzez podjęcie akcji demonstracyjnej, 
a w konsekwencji strajkowej. 3 
Strajk z sierpnia 1937 r. został poprzedzony tragicznymi wydarzeniami 
w kwietniu tegoż roku, do których doszło w Racławicach, gdzie chłopi po- 
stanowili uczcić kolejną rocznicę bitwy z 1794 r. Obchody zgromadziły kilka 
tysięcy uczestników, którzy zostali zaatakowani przez policję, co było kon- 
sekwencją wprowadzonego na krótko przed 18 kwietnia 1937 r. zarządzenia 
ministra spraw wewnętrznych gen. Składkowskiego o zakazie urządzania ob- 
chodów. W wyniku akcji policji zginęło 3 chłopów. 4 Rocznica ta stała się 
"próbą generalną" wymiany stanowisk między policją a manifestującymi 
coraz bardziej energicznie swe niezadowolenie z rządów chłopami. 5 
Wzmiankowane wydarzenia miały bardzo szeroki oddźwięk i komentarze 
w społeczeństwie, przede wszystkim z powodu użycia broni palnej przeciwko 
manifestantom i strajkującym. Opinia publiczna nie miałaby jednakże moż- 
liwości oceny, gdyby nie prasa, która ówcześnie spełniała rolę głównego no- 


2 M. Drozdowski, N a marginesie zbioru dokumentów archiwalnych "Strajk Chłop- 
ski w 1937 r. ", "Roczniki Dziejów Ruchu Ludowego", 1960, nr 2, s. 216 zauważa: ,,[...] 
I właśnie w tym momencie, a nie w okresie »dna« kryzysu agrarnego przypadającego na 
rok gospodarczy 1934-1935, rozgrywa się największa antysanacyjna batalia polityczna, 
jaką był strajk sierpniowy. Ten fakt przestrzega nas przed zbytnio uproszczonym i mecha- 
nicznym traktowaniem czynnika ekonomicznego w motywach działań politycznych. Jesz- 
cze bardziej podkreśla dominację pierwiastków politycznych nad czysto ekonomicznymi 
w strajku sierpniowym" . 
3 Archiwum Akt Nowych [dalej: AAN], Ministerstwo Spraw Wewnętrznych [dalej: 
MSW], sygn. 873, k. 133; Na kongresie SL w dniu 17 stycznia 1937 roku w Warszawie 
postanowiono rozpocząć przygotowania do strajku generalnego, Kiesielewski: op. cit., 
s. 121. 
4 J. Borkowski: Ludowcy w II Rzeczypospolitej, t. 2, Warszawa 1987, s. 355-356. 
5 Do jakże charakterystycznego zdarzenia doszło w jednej z polskich wsi w oktawę 
Bożego Ciała 1937 roku. B. Niemczyk [P. Kownacki]: Rachunek sumienia. Kilka słów 
o naszej niedawnej przeszłości, New York 1941, s. 61-62 podał, że z okazji święta strzelano 
z moździerza, co wywołało niezadowolenie komendanta posterunku Policji Państwowej, 
który rozkazał odebrać księdzu proch. Dwóch policjantów wysłanych na plebanię zostało 
jednak zabitych przez chłopów, którzy stanęli w obronie księdza i tradycji. Chłopi ci 
następnie oblegli posterunek policji. Do stłumienia buntu użyto znacznych sił policyjnych 
z kilku powiatów. W starciach z policją zginęło kilkanaście osób (sic!), a kolejnych 
kilkadziesiąt aresztowano. 



STRAJK CHŁOPSKI W MAŁOPOLSCE. . . 


229 


śnika informacji. Oczywiście kształt informacji podawanych w prasie zależał 
od tego, kogo dany dziennik reprezentował. Najbardziej krytyczna w ocenie 
była prasa rządowa ("Kurier Poranny") i prorządowa ("Gazeta Polska"), 
a także prawicowy "Warszawski Dziennik Narodowy"; najmniej krytyczna 
zaś prasa ludowa ("Piast" i "Zielony Sztandar"). Niebagatelną rolę w kształ- 
towaniu obrazu wypadków odegrała również prasa socjalistyczna reprezen- 
towana przez "Robotnika" 6, który wyraźnie dystansował się od oceny poda- 
wanej przez komunistyczny "Czerwony Sztandar". Społeczeństwo musiało 
dokonać wyboru, opowiadając się za lub przeciw akcji chłopskiej, wyboru 
opartego bardzo często na informacjach prasowych. Wydaje się, iż wybór 
taki dokonał się w społeczeństwie II Rzeczypospolitej. Z jednej strony zna- 
leźli się chłopi bezwzględnie popierający strajk i robotnicy zachowu- 
jący dystans, ale z dużą dozą życzliwości; z drugiej ziemiaństwo widzące 
w strajku zagrożenie dla swych posiadłości oraz ludzie będący u steru władzy 
obawiający się destabilizacji państwa. 
Wstępem do strajku stały się uroczystości święta "Czynu Chłopskiego" 
zorganizowane w dniu 15 sierpnia 1937 r. Przygotowania rozpoczęto już 
w marcu, gdy Sekretariat Naczelny SL wystosował do zarządów wojewódz- 
kich, powiatowych i zarządów kół pismo, w którego punkcie 4 czytamy: 


" 
"Zbliża się termin Swięta Ludowego; trzeba już obecnie rozpocząć przygo- 
towania, by jego obchód i w obecnym roku wypadł jak najokazalej - tak pod 
względem liczebności uczestników, jak sprawności i porządku. By obchody na- 
sze miały zapewnioną należytą ochronę przed wszelkimi próbami zakłócenia 
ich porządku przez wciskających się do szeregów prowokatorów lub obce czyn- 
niki, winny być już z góry przygotowane, odpowiednio liczebne i wyćwiczone, 
oddziały Chłopskiej Straży Porządkowej." 7 


Pismo podpisał prezes Rataj. W lipcu Sekretariat wystosował do zarzą- 
dów wojewódzkich i powiatowych SL kolejne pismo, w którym informował 
o przesłaniu afiszów i ulotek o święcie "Czynu Chłopskiego" 8 oraz projektu 
okolicznościowego przemówienia, gdzie zapisano m.in.: 


"Uroczysty obchód dzisiejszy zwołany został, ażeby uczcić poległych za 
Polskę chłopów, dać wyraz naszego hołdu dla ich pamięci, a obok tego twardo 
i mocno wyrazić nasze obecne żądania. W dniu tym chcemy przypomnieć sobie 
i powiedzieć wszystkim nasze chłopskie słowo, które będzie wykładnikiem 
chłopskich myśli, uczuć i dążeń [...] Nie chcemy Polski sanacyjnej, której 
wspomnienie ciążyć będzie na nas i na przyszłych pokoleniach. Bo »Polska 


6 Szerzej o tym M. Siorna: Zajścia chłopskie w M ałopolsce w 1937 roku w świetle 
"Robotnika", "Zeszyty Puławskiej Szkoły Wyższej", 2000, z. 1, s. 93-105. 
7 AAN, Stronnictwo Ludowe (1923) 1932-1939 [dalej: SL], sygn. 110jIV, mikrof. 
2580, k. 19-19a. 
8 AAN, SL, sygn. 110jIV, mikrof. 2580, k. 20. 



230 


MAREK SIOMA 


sanacyjna« - oznacza wielką przepaść między państwem z jednej i narodem 
z drugiej strony. A my chcemy, aby państwo i naród - to była jedna 
nierozerwalna całość. Nie dopuścimy do Polski »endeckiej«, bo nie chcemy, 
ażeby wykładnikiem jej woli i prawa - był dyktatorski bat. Nie pozwolimy, 
ażeby przyszła Polska była »komunistyczna« - bo dla nas wszelka dyktatura 
- biała, czarna, czy czerwona - jest jednako wstrętna i szkodliwa. Wołamy 
wielkim głosem o wolną Polskę ludu pracy, o demokratyczną Polskę Ludową!" 9 


Było to wyraźne postawienie sprawy i zapowiedź programowa proklamo- 
wanego właśnie w dniu święta "Czynu Chłopskiego" strajku powszechnego. 
Także w lipcu Sekretariat wydał zarządzenie, w którym nakazywano odby- 
cie uroczystych capstrzyków przy ogniskach, przy których miały być odczy- 
tane nazwiska poległych za Ojczyznę oraz uczczona ich pamięć w przeddzień 
święta "Czynu Chłopskiego" .10 Kierownictwo ruchu ludowego wydało także 
rozporządzenia dotyczące bezpieczeństwa, w których informowano o zacho- 
waniu i utrzymaniu porządku przez manifestujących. Informację tę podał 
"Robotnik" , którego redakcja stwierdzała: "Tak też będzie, jeżeli nigdzie nie 
nastąpi świadoma prowokacja z niczyjej strony" .11 W tym czasie "Gazeta 
Polska" nie zamieszczała żadnych informacji o obchodach święta ludowego, 
powstrzymując się wyraźnie od komentarzy na ten temat, a tym samym 
pozbawiając informacji część społeczeństwa. Jej zainteresowania skierowane 
były na obchody siedemnastej rocznicy bitwy warszawskiej, która w opinii 
wielu była wydarzeniem ważniejszym, niż święto ludowe. 
Strajk chłopski, do którego doszło w dniach 16-25 sierpnia 1937 r., 
został przygotowany i przeprowadzony przez działaczy Stronnictwa Lu- 
dowego. 12 Objął tylko część terytorium kraju 13 głównie Małopolskę, 
co było założeniem przywódców SL proklamujących go. Zdawali oni so- 
bie doskonale sprawę z faktu, że poparcie dla strajku w innych regionach 


9 AAN, SL, sygn. 110jIV, mikrof. 2580, k. 17-17a. 
10 "Robotnik", 28 VII 1937, nr 220 (7102), s. 4. 
11 "Robotnik", 14 VIII 1937, nr 238 (7120), s. 2. 
12 "Gazeta Polska", 1 IX 1937, nr 242, s. 1, wyrażając poglądy rządu napisała: 
"Komunikaty urzędowe wskazują na Stronnictwo Ludowe, jako na sprawcę i organizatora 
tej potwornie bezmyślnej akcji; wiemy, że władze tego stronnictwa zostały w swej akcji 
odosobnione, że pomimo propozycji i nalegań żadne inne stronnictwo polskie nie zgodziło 
się im sekundować. Ale zgłasza się o swój udział w krwawym laurze, zgłasza się krzykliwie 
i otwarcie kompan, którego się spodziewać należało. Jest nim Komunistyczna Partia 
Polski" . 
13 E. Romer: Rady i przestrogi (1918-1938), Lwów 1938, s. 267-268 pisał: "Strajk 
sierpniowy objął obszar Polski, zaludniony przez osiem milionów ludności wiejskiej. Coś 
analogicznego mogły przeżyć w swych dziejach tylko wielkie demokracje Zachodu. Dlatego 
też strajk sierpniowy jest wydarzeniem dziejowym na miarę światową, a eksploatacja tej 
nieznanej dotychczas w Polsce energii zadecyduje dopiero i naprawdę o tym, w jakim 
stopniu Polska wzwyż zostanie podciągnięta". 



STRAJK CHŁOPSKI W MAŁOPOLSCE. . . 


231 


kraju było stosunkowo nieduże, ale też chcieli uniknąć fermentu w woje- 
wództwach leżących w strategicznych dla Polski rejonach woj. pomor- 
skie, poznańskie czy Kresy Wschodnie. Akcja zapowiedziana przez nich 
jako spokojny protest, raczej zamanifestowanie swoich postulatów przero- 
dziła się jednak w poważny konflikt wewnętrzny odbierany często za gra- 
nicą (dzięki przesadzonym informacjom) jako "wojna wewnętrzna". Rząd, 
wiedząc o planowanej akcji strajkowej, nie był jednak przygotowany do 
użycia sił porządkowych, gdyż SL zapowiadało spokojną akcję protesta- 
cyjną, bez użycia siły. Premier Składkowski, który udał się na dwuty- 
godniowy urlop do Francji stwierdził to wyraźnie kilka miesięcy później: 
,,[o . .] rzeczywiście uwierzyłem tej odezwie [SL M.S.] i miałem wra- 
żenie, że po święcie żołnierza ten strajk, być może będzie ograniczony 
do zwykłego strajku, że przejdzie względnie spokojnie" .14 Zastępstwo nad 
całością spraw państwowych po wyjeździe premiera objął wicepremier 
K wiatkowski. 15 
W nocy z 14 na 15 sierpnia w Małopolsce padał deszcz, co miało wpływ 
na niedostarczenie (drogą konspiracyjną) odezw i ulotek informacyjnych 
o terminie rozpoczęcia strajku do wszystkich kół i działaczy SLo Dezorien- 
tację w sytuacji pogłębił dodatkowo fakt, iż w dniu 15 sierpnia zostały za- 

 . 
planowane rządowe uroczystości Swięta Zołnierza i "cudu nad Wisłą", co 
miało wpływ na udział chłopów w manifestacjach. Liczba manifestujących 
wahała się od kilkuset do kilkudziesięciu tysięcy w poszczególnych powia- 
tach. Największe zgromadzenia miały miejsce w Jarosławiu, Grębowie (pow. 


14 Sprawozdanie stenograficzne Sejmu Rzeczypospolitej z 60 posiedzenia w dniu 1 i 2 
grudnia 1937, k. 109. 
15 Pomimo zastępstwa pełną odpowiedzialność za konsekwencje wydarzeń w Mało- 
polsce ponosi premier a zarazem minister spraw wewnętrznych gen. Sławoj Składkowski. 
Przebywając ówcześnie we Francji z jej terytorium zmuszony był koordynować telefonicz- 
nie całą akcją pacyfikacyjną, co przyniosło nieobliczalne skutki, AAN, Archiwum Igna- 
cego Jana Paderewskiego [dalej AIJP], sygn. 3008, k. 3; O przyczynach swej decyzji nie- 
odwołania wizyty szczegółowo poinformował premier posłów podczas posiedzenia sejmu 
w grudniu 1937 r., Sprawozdanie stenograficzne z 60 posiedzenia Sejmu Rzeczypospolitej 
w dniu 1 i 2 grudnia 1937 roku, k. 109; Po powrocie do Polski i spotkaniu z prezydentem 
spotkała go ostra krytyka. Prezydent zwrócił się doń w następujących słowach: ,,- Pan 
tam jeździ, a my tu znów mieliśmy strzelaninę policji", S. F. Składkowski: Prezydent 
Mościcki, "Kultura", 1956, nr 10, s. 111; W. Matuszewska: Chłopski czyn u schyłku II 
Rzeczypospolitej, Warszawa 1973, s. 253-254; W Polsce całą akcją kierował wiceminister 
spraw wewnętrznych Paciorkowski, który nakazał prasie zachowanie całkowitego milczenia 
o strajku, potęgując przez to zaniepokojenie w kraju i ugruntowując w nim przekonanie 
o toczącej się rewolucji, podobnie zresztą jak i za granicą, gdzie brak informacji okazał się 
gorszy niż najczarniejszy scenariusz wydarzeń. Prasa zachodnia - szczególnie francuska 
donosiła o "rewolucji w Polsce", AAN, AIJP, sygn. 3007, k. 3. 



232 


MAREK SIOMA 


tarnobrzeski), Przeworsku, Bochni, Dębicy i Ciężkowicach. 16 Ogłoszenie ak- 
cji strajkowej zostało przyjęte przez chłopów małopolskich z zadowoleniem 
i dużymi nadziejami, chociaż w niektórych powiatach w wyniku niepoparcia 
akcji SL przez niektórych działaczy jej siła uległa znacznemu obniżeniu. 17 
W nocy z 15 na 16 sierpnia w większości powiatów województwa krakow- 
skiego i w zachodnich powiatach województwa lwowskiego odbyły się zebra- 
nia zarządów kół SL i komendantów straży porządkowych, podczas których 
ustalono plany działań na nadchodzące dni. 18 
Proklamowany w dniu 15 sierpnia 1937 r. w czasie święta "Czynu Chłop- 
skiego" dziesięciodniowy manifestacyjny strajk chłopski był w swym zało- 
żeniu czysto politycznym wyrazem postulatów: przede wszystkim powrotu 
z emigracji aresztowanych podczas wyborów "brzeskich" działaczy SL i ich 
politycznej rehabilitacji, rozwiązania ciał samorządowych i parlamentar- 
nych, nowych uczciwych wyborów, likwidacji dyktatury sanacyjnej i przy- 
wrócenia pełnej samorządności. 19 Strajk nie był również zwrócony prze- 
ciw żadnej warstwie społecznej.20 Wynika to zarówno z odezwy odczytanej 
w dniu 15 sierpnia, ulotek strajkowych, jak i biuletynów Stronnictwa. Zupeł- 
nie inaczej o przyczynach i celach strajku wypowiadała się "Gazeta Polska" , 
której redaktor w artykule Niech zamrą miasta wraz ze wsią! napisał: 


16 Strajk chłopski w Małopolsce w sierpniu 1937 roku, pod red. K. Przybosia, J. Ham- 
pla, B. Derenia, Warszawa 1988, s. 91-92. 
17 Borkowski: op. cit., s. 358; Strajku nie poparli m.in.: Józef Putek, Wacław Krzep- 
towski, Edward Polak, Jan Madejczyk czy Franciszek Stachnik, co doprowadziło do osła- 
bienia jego siły w powiatach, które reprezentowali (oprócz powiatu dębickiego), Strajk 
chłopski w Małopolsce. . . , s. 93. 
18 Plan ów przewidywał obstawienie posterunkami dróg dojazdowych do miast, któ- 
rych zadaniem było zawracanie wszystkich osób i pojazdów udających się tam z artykułami 
rolnymi, rozmieszczenie bojówek chłopskich składających się z kilkudziesięcioosobowych 
oddziałów, obstawienie sklepów wiejskich, mleczarni, młynów czy tartaków. Wydano także 
polecenie nawoływania do przerwania pracy w folwarkach, ibid., s. 94. 
19 Przygotowane w tym celu rezolucje na wiece w dniu 15 sierpnia zostały skonfisko- 
wane, ale ich treść podały dzienniki zagraniczne, m.in.: "Prager Presse" donosił, że rezolu- 
cja domaga się przywrócenia praw politycznych ludowi, amnestii dla więźniów brzeskich, 
zmiany konstytucji, reformy ordynacji wyborczej, rozwiązania sejmu i senatu, likwida- 
cji dotychczasowych rządów dyktatorsko-biurokratycznych, zmiany polityki zagranicznej, 
stworzenia rządu obdarzonego zaufaniem najszerszych mas ludowych, który by przeprowa- 
dził reformy społeczne, przede wszystkim reformę rolną, wreszcie rezolucja żąda stworze- 
nia armii, która by cieszyła się zaufaniem mas ludowych, AAN, SL, sygn. 110 jX, mikrof. 
2580, k. 7; Inne przyczyny strajku podała "Gazeta Polska", 1 IX 1937, nr 242, s. 1, która 
przedstawiła "zdanie" opinii publicznej ,,[...] widzącej niesłychany cynizm sprawców tego 
warcholskiego tumultu" oraz "nazwała bluźnierstwem łączenie haniebnego pomysłu walki 
między polską wsią a polskim miastem z rocznicą historycznego zwycięstwa narodu pol- 
skiego nad obcym najazdem" . 
20 Borkowski: op. cit., s. 357. 



STRAJK CHŁOPSKI W MAŁOPOLSCE. . . 


233 


,,[o . .] Wiemy bowiem, że w planie ich leżało rozciągnięcie na cały kraj 
swej bezprzykładnej prowokacji; przygotowywali ją przez szereg tygodni, 
organizowali w sposób, który musiał - jako rezultat nieunikniony - przynieść 
rozlew krwi. Organizatorzy i sprawcy zajść, nadając im charakter gwałtu, 
prowadząc do niszczenia środków łączności i komunikacji, organizując czynny 
opór władzom bezpieczeństwa publicznego - wiedzieli dokładnie, że władza 
państwowa musi odpowiedzieć na to użyciem siły." 21 


Zaplanowany i przeprowadzony przez SL strajk w początkowej fazie 
nie wywołał reakcji władz państwowych, które zbagatelizowały go, nie 
dopatrując się w nim szerszej akcji, mogącej zakłócić porządek publiczny. 
Władze szczebla wojewódzkiego, niemające odgórnych dyspozycji z MSW, 
wyrażały zgodę na odbycie zaplanowanych na 15 sierpnia zgromadzeń, 
informując, iż zareagują tylko w przypadku aktów terroru strajkowego. 22 
Taka decyzja władz spowodowana została zapewne znajomością planowanej 
akcji, co było wiadome z informacji napływających z terenu o terminie i skali 
planowanego strajku. Władze jednak potraktowały akcję jako jeszcze jedną 
manifestację, która objąć miała wyłącznie członków SLo 
Strajk jednak wraz z upływem czasu nabierał coraz realniejszych i groź- 
niejszych rozmiarów. Przyłączyli się doń robotnicy folwarczni oraz komuni- 
ści, którzy nasilili swą agitację. Chłopi natomiast skutecznie przeciwdziałali 
łamistrajkom, a narastająca wśród robotników solidarność miała wpływ na 
radykalizację ich postaw. W sprawozdaniu miesięcznym MSW ze stanu bez- 
pieczeństwa wykazywano, że w sierpniu na obszarze 10 województw doszło 
do 188 wystąpień "terrorystycznych", z czego aż 131 zdarzyło się w Ma- 
łopolsce. 23 Do pierwszych starć z policją doszło w powiecie jarosławskim, 
którego starosta już 17 sierpnia informował Brunona Gruszkę o konsekwen- 
cjach terroru strajkowego. Bojówki chłopskie, które weszły w bezpośredni 
kontakt z policją radykalizowały się coraz bardziej w wyniku brutalnych in- 
terwencji oddziałów policyjnych. Bojówki odbijały aresztowanych i oblegały 
posterunki policji, dochodziło do manifestacyjnych przemarszów z udziałem 
niejednokrotnie kilku tysięcy osób. Pojawiły się pogłoski o przygotowaniach 
do "marszów" na siedziby władz administracyjnych. 24 


21 "Gazeta Polska", 1 IX 1937, nr 242, S. 1. 
22 W dniu 17 sierpnia w Urzędzie Wojewódzkim w Krakowie wezwani Stanisław 
Mierzwa i Eugeniusz Bielenin usłyszeli, że "władze nie myślą strajkowi przeszkadzać, 
możecie sobie nawet agitować za strajkiem w obrębie wsi". Urzędnik zapowiedział tylko, że 
ze zdecydowanym przeciwdziałaniem spotkają się wszelkie przejawy terroru strajkowego, 
E. Bielenin, Szkice z przeszłości, Warszawa 1980, S. 129-130. 
23 AAN, MSW, mikrof. 24523, sprawozdanie Wydziału Społeczno-Politycznego, 
1 VIII-31 VIII 1937, k. 69. 
24 Strajk chłopski w Małopolsce. . . , S. 96. 



234 


MAREK SIOMA 


Akcja stopniowo przybierała coraz bardziej drastyczne formy, aż do ofiar 
śmiertelnych włącznie 25 , co spowodowało wydanie w dniu 20 sierpnia przez 
Zarząd Okręgowy SL w Krakowie okólnika skierowanego do zarządów po- 
wiatowych, w którym wezwano do zaprzestania terroru, unikania starć z si- 
łami policyjnymi, a jednocześnie zapowiedziano zakończenie strajku na dzień 
25 sierpnia. Powyższy okólnik nie wpłynął jednak na zmianę metod sto- 
sowanych przez strajkujących i policję.26 Wynikiem tego były duże straty 
w ludziach. 27 Charakterystyczny jest fakt, iż nasilenie akcji pacyfikacyjnej 
przypadło na ostatni dzień strajku, albowiem władze chciały zamanifesto- 
wać wobec społeczeństwa swą zdecydowaną, a jednocześnie do końca kon- 
sekwentną postawę. Uspokojeniu nastrojów, a jednocześnie poprawieniu wi- 
zerunku władzy wśród społeczeństwa służyć miały podejmowane przez wo- 
jewodów: krakowskiego Michała Gnoińskiego i lwowskiego Alferda Biłyka 
lustracje podległych im powiatów, podczas których dochodziło do spotkań 
z przedstawicielami miejscowych społeczności, którzy "wyrażali swe nieza- 
dowolenie" z obecnej sytuacji. 28 Dla podważenia znaczenia całej akcji chłop- 
skiej opublikowano również informację, z której wynika, iż w dniu 28 sierpnia 
wojewoda lwowski przyjął delegację z powiatu jarosławskiego, która przed- 
stawiła dane świadczące o tym, że większa część ludności powiatu nie po- 
pierała akcji SLo Tak masowy udział w strajku tłumaczono terrorem agita- 


25 Do pierwszych ofiar śmiertelnych doszło w Grębowie, powiat Tarnobrzeg (17 VIII), 
Harcie (18 VIII), Dydyni, powiat Brzozów (19 VIII) i Kurowie, powiat Bochnia także 19 
sierpnia, Ibid., s. 97. 
26 Inaczej kwestię tę przedstawił poseł Wojciechowski, który podczas posiedzenia 
komisji budżetowej sejmu w dniu 24 stycznia 1938 roku stwierdził: "Mimo jednak tych 
pięknych słów nie zarządzono ściągnięcia z dróg ustawionych tam bojówek, toteż bojówki 
czy »straże porządkowe« czy też »komisje lotne« działały dalej wbrew prawu, aż przyszła 
reakcja policji. Za te zaburzenia odpowiedzialni są przede wszystkim działacze Stronnictwa 
Ludowego. Strajk ten miał charakter wybitnie polityczny. Błędem było, że w tej akcji, 
której nie doceniono, nie starano się przeciwdziałać od początku. Tak jak sprawy stanęły, 
trzeba tę akcję uważać za sukces Stronnictwa Ludowego, a porażkę obozu rządzącego", 
"Kurier Warszawski", 25 I 1938, nr 24 (wydanie przedpoł.), s. 4. 
27 Według danych oficjalnych zginęło 44 mieszkańców wsi (w tym 7 osób w Muninie, 
pow. Jarosław w dniu 21 sierpnia, 2 osoby w Melsztynie, pow. Brzesko także w dniu 
21 sierpnia, 9 osób w Kasince Małej, pow. Limanowa w dniu 23 sierpnia, 1 osoba 
w Rdzawce, pow. Nowy Targ w dniu 24 sierpnia i 15 osób! w Majdanie Sieniawskim, 
pow. Jarosław w dniu 25 sierpnia) oraz 66 było rannych. Po stronie policji obrażenia 
i poważniejsze kontuzje odniosło 108 funkcjonariuszy, Strajk chłopski w Małopolsce. . . , 
s. 97 oraz 327-329; Matuszewska: op. cit., s. 158; Kisielewski: op. cit., s. 122; Albert: op. 
cit., t. 1, s. 244; Na klepsydrze wywieszonej podczas lutowego kongresu SL w Krakowie 
w roku 1938 figurowały 42 nazwiska zabitych (41 mężczyzn i kobieta), AAN, SL, sygn. 
110jIII, mikrof. 2580, k. 51; Komunikat Informacyjny nr 12 z 8 września 1937 r. podawał 
liczbę 67 zabitych i kilkuset rannych (sic!), AAN, AIJP, sygn. 3007, k. 2. 
28 Strajk chłopski w Małopolsce. . . , s. 98. 



STRAJK CHŁOPSKI W MAŁOPOLSCE. . . 


235 


torów. Delegacja zwróciła się o ochronę do władz państwowych, bojąc się 
reakcji awanturników. Raport wojewody sporządzony po spotkaniu, będący 
jego analizą, zawierał m.in. przedstawienie zakulisowych działań prowody- 
rów strajku: 


,,[o . .] Wypędzili dosłownie pałką ludzi skądinąd rozważnych na drogi, 
tamowali normalny ruch, występowali przeciw organom policji, chowając się 
w ostatniej chwili za plecy obałamuconych." 29 


Postulaty delegacji zostały przyjęte przez wojewodę, który obiecał za- 
pewnienie ochrony ludności powiatu jarosławskiego. 
Reakcja "Gazety Polskiej" na wystąpienia chłopskie w okresie trwania 
strajku była bardzo powściągliwa. Dopiero w dniu 27 sierpnia gazeta zamie- 
ściła za agencją PAT informację w sprawie zajść. 30 Była to jedyna informa- 
cja, która ukazała się na ten temat w "Gazecie Polskiej" w tym okresie. 
Kolejna informacja o strajku pojawiła się w "Gazecie Polskiej" w dniu 
31 sierpnia i była przedrukiem oficjalnego oświadczenia premiera Składkow- 
skiego z dnia 30 sierpnia podanego za PAT. 31 Charakterystyczny jest przy 
tym fakt, iż w "Gazecie Polskiej" komunikat ukazał się na stronie pierwszej 
bez słowa komentarza, podczas gdy np. w "Robotniku" na stronie drugiej, 


29 "Gazeta Polska", 31 VIII 1937, nr 241, S. 1. 
30 "Gazeta Polska", 27 VIII 1937, nr 237, S. 4 donosiła: "Władze bezpieczeństwa już 
w pierwszych dniach sierpniowych zostały poinformowane, iż na podstawie instrukcji, po- 
chodzącej z zewnątrz, pewna grupa członków władz Stronnictwa Ludowego postanowiła 
proklamować w czasie obchodów zwycięstwa polskiego z r. 1920, tj. w dn. 15 bm. strajk po- 
lityczny chłopski mający na celu wstrzymanie wszelkiej działalności gospodarczej między 
wsią i miastem na okres 10-ciu dni. Władze polityczne konstatując następnie, iż ten za- 
miar, przynoszący w pierwszej linii szkodę ludności rolniczej, nie ma widoków realizacji na 
terenie 14-tu województw, poleciły obserwować z całą czujnością bieg wydarzeń w dwóch 
województwach Małopolski (Lwowskim i Krakowskim) oraz przygotowały pewne zapasy 
aprowizacyjne na wypadek, gdyby lokalnie miały powstać jakiekolwiek trudności w tym 
względzie. Istotnie okazało się, że już pierwszego dnia 16 br. w szeregu miejscowości, przy- 
wódcy pochodzący ze Stronnictwa Ludowego, podniecili ludność wiejską do tego stopnia, 
iż demonstracja poczęła się przeradzać w sabotaż i akty gwałtu. Gwałtem nie dopusz- 
czano spokojnej ludności do miast, gwałtem niszczono produkty pochodzenia wiejskiego 
kierowane do miast, gwałtem próbowano wstrzymać ruch na szosach. Bojówki Stronnictwa 
Ludowego, podsycane przez element wyraźnie przestępczy, usiłowały nawet w tych miej- 
scowościach (Dynów powiat Brzozowski, Jarosław, Bochnia, Limanowa) przeciwdziałać 
siłą zarządzeniom i wystąpieniom władz bezpieczeństwa. Polecono z całą stanowczością 
wystąpić przeciw organizowanej akcji terroru i gwałtów. Spokój został wszędzie przy- 
wrócony. Sprawcy zajść sądzeni będą z całą surowością prawa. Wszelkie próby poddania 
ludności, gdziekolwiek miałyby się powtórzyć, zostaną stłumione i ukarane". 
31 "Gazeta Polska", 31 VIII 1937, nr 241, S. 1; "Robotnik", 31 VIII 1937, nr 259 
(7141), S. 2. 



236 


MAREK SIOMA 


z zapowiedzią redakcji możliwie szybkiego naświetlenia całego zagadnienia 
w przyszłości. 
Dwa dni wcześniej "Gazeta Polska" poinformowała natomiast, że w dniu 

 
28 sierpnia 1937 r. w godzinach przedpołudniowych marszałek Rydz-Smigły 
przyjął w Głównym Inspektoracie Sił Zbrojnych premiera Składkowskiego. 32 
Powstrzymała się jednak od podania tematów, które poruszano. Domyślać 
się należy, że były to: wizyta we Francji 33 i strajk chłopski; dwa najważ- 
niejsze wydarzenia polityczne w tym okresie. Strajk, w przeciwieństwie do 
wizyty premiera we Francji, znalazł się w centrum zainteresowania gazety, 
ale nastąpiło to dopiero po zakończeniu całej akcji, a więc po 25 sierpnia. 
Były to początkowo komunikaty niezawierające komentarzy, często poda- 
wane za PAT. Dopiero po powrocie premiera z zagranicy artykuły gazety 
stały się dociekliwe i przepełnione oskarżeniami. Artykuł taki ukazał się, 
np. 1 września 1937 r. 34 Niepodpisany autor prezentował stanowisko rządu: 
dziesiątki zabitych i rannych to plon akcji, która miała objąć cały kraj 
i zwielokrotnić ofiary. Akcja została określona jako prowokacja przygoto- 
wana przez szereg tygodni tak, aby przyniosła ofiary, gdyż niszczenie środ- 
ków łączności i komunikacji, stawianie czynnego oporu władzom bezpieczeń- 
stwa publicznego musiało spowodować użycie siły przez władze państwowe. 
Akcję ludności ocenił autor jako wynikłą z nędzy i rozgoryczenia, co było 
według niego argumentem usprawiedliwiającym łagodzącym, ale przy- 
wódcy SL nie mogli podlegać tym aspektom i dlatego powinni ponieść winę 
za zajścia sugerował. Charakterystyczne, iż redaktor gazety uznawanej za 
półoficjalny organ prasowy rządu starał się przerzucić winę z bezpośrednich 
uczestników i sprawców na "duchowych" przywódców zajść. Przechodząc 
następnie do przedstawienia zajść w odniesieniu do stanowisk innych par- 
tii politycznych, które nie udzieliły zdecydowanego poparcia SL, stwierdził, 
iż stało się tak ze względu na czysto ludowy charakter akcji, a także było 
spowodowane brakiem porozumienia, tak iż tylko KPP opowiedziała się za 
akcją strajkową, a raczej co starał się wykazać inicjowała całą akcję. 
Na potwierdzenie zacytował obszerne fragmenty artykułu z "Czerwonego 
Sztandaru" , w którym zapowiadano: 


32 "Gazeta Polska", 29 VIII 1937, nr 239, s. 1. 
33 Podczas rekreacyjnego pobytu we Francji spotkał się Składkowski z premierem 
Francji, co wynika z nadesłanego do gazety telegramu: "Paryż. 26.8. - Prezes rady 
ministrów, generał Sławoj-Składkowski, po krótkim wypoczynku, spędzonym we Francji, 
zatrzymał się w drodze powrotnej do Polski w Paryżu i złożył w towarzystwie ambasadora 
RP Łukasiewicza wizytę kurtuazyjną premierowi francuskiemu p. Camille Chautemps", 
"Gazeta Polska", 27 VIII 1937, nr 237, s. 1. 
34 "Gazeta Polska", 1 IX 1937, nr 242, s. 1, zamieściła artykuł pt. Niech zamrą miasta 
. 
wraz ze wszą. 



STRAJK CHŁOPSKI W MAŁOPOLSCE. . . 


237 


"Dzień 15-ty sierpnia stanie się dniem potężnych wystąpień ludowych, 
kolejnym wielkim dniem demokracji polskiej po 1-ym i 16-ym, w którym pod 
sztandarami demokracji skupią się najszersze masy ludowe. Wszelkie próby 
pewnych elementów, usiłujących sprowadzić dzień 15 sierpnia do szkodliwych 
dla demokracji antysowieckich uroczystości »cudu nad Wisłą«, spotkają się - 
podobnie jak w roku ubiegłym - ze zdecydowanym oporem mas chłopskich, 
słusznie widzących w swych masowych demonstracjach formę walki z faszy- 
zmem i tylko z nim." 


Potwierdzeniem komunistyczności wystąpień chłopskich była dla autora 
artykułu zacytowana także Odezwa KPP inspirowana przez Komintern, 
a wydana w sierpniu już podczas zajść. Głosiła ona: "Niech zamrą miasta 
wraz ze wsią! Niech żyje strajk powszechny! Wszyscy do strajku powszech- 
nego w dniu 23 i 24 sierpnia! Milionów nie zamkną do Berezy. Milionów 
nie zaaresztują! Do czynu! Do boju!. .. Z wami stanie cały obóz demokra- 
tyczny!" 35 Również "Robotnik" opublikował w dniu 1 września w nume- 
rze 261 po konfiskacie artykuł Represje wobec ruchu ludowego, w którym 
przedstawiono najważniejsze ówcześnie poczynania represyjne władz, m.in.: 
rewizję w lokalach "Piasta" czy próbę aresztowania przebywającego w Za- 
kopanem prof. Kota. 36 
Zdecydowana różnica zdań między władzą państwową (reprezentowaną 
przez "Gazetę Polską") a opozycją istniała także w kwestii odzewu społe- 
czeństwa na strajk. Wspomniany już wcześniej redaktor "Gazety Polskiej" 
dowodził: 


"I nie zmniejsza ich odpowiedzialności fakt, że wbrew ich woli i zamierze- 
niom olbrzymia większość ludu wiejskiego nie posłuchała anarchii; że udało im 
się bezużytecznie skrwawić tylko kilka powiatów, będących od lat dziesiątków 
siedliskiem największej nędzy, na której też zawsze naj skraj niej sza żerowała 
agitacja." 37 


W świetle danych przedstawionych przez opozycję liczby te wyglądają 
zupełnie inaczej. I tak w województwach centralnych: warszawskim, łódz- 
kim, białostockim udział wzięło 30-40% chłopów, w kieleckim i lubelskim 
(szczególnie w powiecie puławskim) ruch ten był znacznie silniejszy, w wo- 
. 
jewództwie krakowskim (z wyjątkiem części Nowotarszczyzny, Zywieckiego 
i Bielskiego) prawie 100% podobnie zresztą jak w powiatach zachodnich 
województwa lwowskiego. W województwie poznańskim przybrał formę ła- 
godniejszą, ale doprowadził do zupełnego ustania transakcji handlowych. 
Wbrew zapowiedziom w strajku wzięła udział także część Tarnopolszczy- 


35 "Gazeta Polska", 1 IX 1937, nr 242, s. 1. 
36 "Robotnik", 1 IX 1937, nr 261 (7143), s. 1. 
37 "Gazeta Polska", 1 IX 1937, nr 242, s. 1. 



238 


MAREK SIOMA 


zny i jeden powiat województwa stanisławowskiego. 38 Dane przedstawione 
przez obie strony różnią się znacznie, stąd też trudno przy bezpośrednim ich 
porównaniu ustalić, które bliższe są prawdy. 
Strajk chłopski "Gazeta Polska" starała się przedstawić jako akcję przy- 
gotowaną przez ludowców, ale popieraną i wspomaganą przez komunistów 
spod znaku KPP. Zamieszczono fragmenty teksu z oficjalnego organu praso- 
wego KPP z dnia 10 lipca 39 , zatytułowanego ,,15 sierpnia" , zapowiadającego: 


"Witając z uznaniem inicjatywę demokratycznych obchodów sierpnio- 
wych, nie sposób powstrzymać się od gorzkiej uwagi, że oficjalni przywódcy 
klasy robotniczej w Polsce [...] wykazują daleko mniej zrozumienia sytuacji 
i siły charakteru, niż kierownictwo chłopskie [. . . ]. Robotnicy wezmą jak naj- 
liczniejszy udział w wystąpieniach 15-go sierpnia. Już nie delegacje i nie grupy 
robotników lecz tysiące proletariuszy złączy się dnia tego z braćmi chłopami 
we wspólnych szeregach, a zieleń z czerwienią raz jeszcze splecie się jako wi- 
domy znak sojuszu robotniczo-chłopskiego." 


Zapowiedzi te nie sprawdziły się jednak, gdyż robotnicy nie zareagowali 
prawie zupełnie na wezwanie do sojuszu "robotniczo-chłopskiego", pozosta- 
jąc wiernymi swym partiom, które do strajku nie przystąpiły.40 Dotyczyło 
to m.in. Łodzi, gdzie 20 sierpnia 1937 r. Grupa Przyjaciół Sojuszu Robotni- 
czo-Chłopskiego wydała odezwę Do ludu pracującego Łodzi! Do klasy robot- 
niczej! (zaadresowano ją do Towarzyszy i Obywateli), w której stwierdzono 


. 
m.In. : 


"Stała się wielka rzecz. Lud wiejski przeszedł do czynnej walki o wolność 
i demokrację, o obalenie faszystowskiej kliki sanacyjnej. 15 sierpnia w 200 
miejscowościach Polski odbyły się potężne zgromadzenia chłopskie i wszędzie 
zapadła uchwała, aby od 16 sierpnia do 25 sierpnia i w tym czasie wstrzymać 
się od dowożenia żywności i od wszelkich zakupów w mieście [...]" 


Odezwa w drugiej swej części została skierowana natomiast do robotni- 
ków: 


. 
"Ządania chłopów są również żądaniami klasy robotniczej i całego ludu 
miejskiego. Postulaty robotnicy wypisali na swych sztandarach i transparen- 
tach w dniu 1 maja. [. . .] Rząd faszystowski Składkowskiego uczynił wszystko, 


38 AAN, AIJP, sygn. 3007, k. 1. 
39 "Czerwony Sztandar", 10 VII 1937; "Gazeta Polska", 1 IX 1937, nr 242, s. 1. 
40 PPS uzależniała swe poparcie dla strajku od związania się ludowców formalnym so- 
juszem politycznym, ale wobec ich zdecydowanej niechęci pozostała wobec strajku bierna, 
AAN, AIJP, sygn. 3007, k. 2; Inaczej przedstawił sprawę ewentualnego poparcia socja- 
listów dla strajku Adam Romer w artykule zamieszczonym w "Przeglądzie Katolickim" 
z 26 września 1937, gdzie wyraził pogląd, iż socjaliści poparli strajk chłopski i byli skłonni 
do udziału we "froncie demokratycznym" oraz do bardziej radykalnych wystąpień przeciw 
rządowi, AAN, AIJP, sygn. 3005, k. 1-2. 



STRAJK CHŁOPSKI W MAŁOPOLSCE. . . 


239 


by nie dopuścić do strajku chłopskiego i by robotnicy się o nim nie dowie- 
dzieli. Cała prasa otrzymała zakaz pisania o strajku. Zgromadzenie robotni- 
czo-chłopskie zostało w Łodzi zakazane. Niewiele zdał się terror rządowy - 
chłopi w całej Polsce przystąpili do strajku!" 


Kończyła się wezwaniem: "Precz z faszystowską kliką sanacyjną" i "Niech 
żyje strajk robotniczo-chłopski". Odezwa pozostała jednak bez echa, gdyż 
robotnicy wierni PPS nie przystąpili do strajku powszechnego. 41 Do wy- 
stąpień robotniczych doszło tylko w Krakowie, Tarnowie, Bochni, Skawinie 
i innych mniejszych miastach, gdzie robotnicy zorganizowali strajki bez po- 
parcia partii politycznych w poczuciu solidarności z chłopami. W strajkach 
tych uczestniczyli spontanicznie robotnicy bez różnicy przekonań i przy życz- 
liwym stosunku całej ludności. 42 
Po opublikowaniu powyższych artykułów "Gazeta Polska" przestała 
zajmować się tematem strajku i jego konsekwencjami. Uczyniła to także 
po pewnym czasie pozostała część prasy rządowej, łagodząc oskarżenia 
wobec powszechnej akceptacji społecznej dla walki chłopów. We wrześniu 
natomiast komentarze i opinie pojawiły się w prasie opozycyjnej, m.in. 
w "Robotniku". W tym czasie prasa ludowa poddawana ciągłej presji 
cenzorskiej nie mogła komentować wydarzeń sierpniowych we właściwy 
sobie sposób. "Zmowa" milczenia wynikała z decyzji rządu, który chciał 
w ten sposób zmniejszyć przepływ informacji do społeczeństwa, ograniczając 
się do oficjalnych oświadczeń i raczej wyciszania sprawy jako politycznie 
niebezpiecznej. 
Wydarzenia z sierpnia 1937 r., które rozegrały się w Polsce, nie przeszły 
bez echa także za granicą, gdzie o wydarzeniach strajku chłopskiego w Polsce 
prasa oficjalna pisała niewiele, ograniczając się do powtarzania oficjalnego 
stanowiska rządu polskiego, ale prasa opozycyjna donosiła często o "rewolu- 
cji". Na dodatek wydarzenia komentowane były po upływie pewnego czasu. 
W listopadzie angielska gazeta "The Manchester Guardian" zamieściła ar- 
tykuł wstępny o sytuacji wewnętrznej w Polsce. Dziennik zastanawiając się 
nad sytuacj ą wsi polskiej, dotkniętej powszechnym kryzysem gospodarczym 


41 Rezolucja ta została przedstawiona prezydentowi i marszałkowi Śmigłemu, ale 
odpowiedzią były mandaty karne i pacyfikacje. Rezolucja kończy się zapewnieniem, że 
strajk nie jest wymierzony przeciwko ludności miejskiej i że jest on tylko polityczną 
demonstracją zmierzającą do usunięcia obecnego reżimu, AAN, SL, sygn. 110jX, mikrof. 
2580, k. 7. 
42 AAN, AIJP, sygn. 3007, k. 2-3; Najważniejszy strajk miał miejsce w Krakowie, 
o czym informował "Robotnik", 28 VIII 1937, nr 256 (7138), s. 2, cytując w rubryce 
Przegląd prasy "LK.C." stwierdzający: "W środę 25 b.m. wybuchł w Krakowie strajk 
powszechny, zorganizowany przez PPS i związki zawodowe pozostające pod jej wpływem. 
Strajk miał charakter demonstracyjny dla poparcia postulatów stronnictwa ludowego" . 



240 


MAREK SIOMA 


i głodem ziemi ,,[...] kategorycznie stwierdza, że nie należy dawać wiary 
w fałszywe wiadomości, rozszerzane ostatnio na temat sytuacji wewnętrznej 
w Polsce. Donosząc, że Polska jest jednym z fundamentów pokoju euro- 
pejskiego, "The Manchester Guardian" wyraża opinię, że silna, skonsolido- 
wana i niezależna Polska leży w interesie ogólnym" . 43 Zupełnie inaczej pisał 
francuski "Le Populaire" , w którym artykuł La greve revolutionnaire. Des 
paysans en Pologne zamieścił H. Lieberman, dając w nim znakomite stu- 
dium stosunków wewnętrznych w Polsce z uwzględnieniem metod i sposobu 
zachowania się policji wobec bezbronnych chłopów, ale także nastrojów spo- 
łeczeństwa. Autor podkreślił, iż krwawe stłumienie strajku nie złamało SL, 
które w dalszym ciągu zapowiadało prowadzenie walki o demokratyzację 
Polski zgodnie z wezwaniem: "La lutte pour vos droits les plus sacres, pour 
une Pologne democratique et populaire continue, le peuple doit la mener 
jusqu'au bout s'il ne veut pas perir" .44 
Dwie przykładowe a zarazem zupełnie odmienne gazety pisały o tym 
samym wydarzeniu pod różnym kątem. Gazeta brytyjska zachowała spokój 
i umiar, podczas gdy dziennik francuski, zapewne poprzez osobę redaktora 
artykułu, przyjął kurs znacznie ostrzejszy ukazując rzeczywiste relacje 
między społeczeństwem a rządem. 
Stwierdzić należy, iż "Gazeta Polska", ale także i gazety zagraniczne nie 
potrafiły uchwycić właściwego sensu tych zagadnień, koncentrując się często 
na podawaniu komentarzy z innych tytułów, bądź interpretując je z punktu 
widzenia własnych przekonań i udziału albo też unikając jednoznacznych 
opinii czy opierając się na publikacji oficjalnych komunikatów PAT. Czytel- 
nicy mieli więc obraz wydarzeń nie do końca prawdziwy, często sprzeczny 
z rzeczywistością, a niejednokrotnie wyraźnie błędnie zinterpretowany. Dało 
to efekty niejednokrotnie skrajnych postaw w społeczeństwie, co zauważyć 
można zarówno w oficjalnych wypowiedziach polityków, jak też w życiu co- 
dziennym. Oczywiście, nie należy mylnie mniemać, iż "Gazeta Polska" od- 
grywała jedyną i zasadniczą rolę w kształtowaniu opinii publicznej, ale zwa- 
żywszy na fakt, do kogo była adresowana i kto był jej czytelnikiem, odegrała 
rolę niepoślednią. 
Po zakończeniu strajku władze bezpieczeństwa na wyraźne polecenie 
rządu przystąpiły do realizacji planu polegającego w ogólnym zarysie na 
spacyfikowaniu wsi. Do tego celu zastosowano przede wszystkim areszty wo- 
bec działaczy ludowych oraz urządzano bardzo szybko rozprawy sądowe. 45 


43 "Gazeta Polska", 16 XI 1937, nr 318, s. 1. 
44 "Le Populaire" , 4 IX 1937, s. 2. 
45 Liczbę aresztowanych SL szacowało na 4 tys. osób, z których 1500 w Małopolsce. 
Już 24 sierpnia prokurator Sądu Apelacyjnego w Krakowie wystosował do podległych mu 



STRAJK CHŁOPSKI W MAŁOPOLSCE. . . 


241 


Wszystko po to, aby podkreślić zdecydowanie i nieugiętość w dążeniu do 
celu niedopuszczeniu do dalszych rozruchów. Przygotowane pospiesznie 
rozprawy, przeprowadzane często bez udziału w sprawie świadków, kończyły 
się wyrokami skazującymi. Bywały jednak uniewinnienia od winy bądź z po- 
wod u braku dowodów, bądź też z powodu źle przygotowanego przez prokura- 
turę aktu oskarżenia, co skutkowało natychmiastowym uniewinnieniem, bądź 
też wykazania zwyczajnych pomówień o działalność niezgodną z prawem. 
Należy przy tym zaznaczyć, iż rozprawy odbywały się w sądach grodzkich 
lub okręgowych i w odróżnieniu od procesu o zajścia w Racławicach toczyły 
się w poszczególnych powiatach wszędzie tam, gdzie zostało popełnione 
przestępstwo. 
Ponadto w bezpośrednim okresie postrajkowym rząd poddany fali kry- 
tyki opracował projekt uzdrowienia stosunków na wsi, który określono jako 
ewolucyjno-organiczny. Wzbudził on jednak wiele kontrowersji i stał się ele- 
mentem tzw. kryzysu październikowego w łonie obozu rządowego. W ad- 
ministracji państwowej dokonano ówcześnie wielu zmian na eksponowanych 
stanowiskach, wymieniając 3 wojewodów (krakowskiego, białostockiego i lu- 
belskiego) i 18 starostów (m.in.: limanowskiego, gorlickiego, krośnieńskiego, 
śniatyńskiego czy jasielskiego). 46 Zmiany nie ominęły także SL, gdzie prak- 
tycznie likwidacji uległ Zarząd Okręgowy w Krakowie. Aresztowano Brunona 
Gruszkę, Wiktora Jedlińskiego, Stanisława Kota, Jana Schrama, a także in- 
nych działaczy powiatowych i gminnych. Stronnictwo nie utraciło jednak 
wpływów na wsi, która odebrała akcję nie jako prowokację wobec państwa, 
ale jako wyraz niezadowolenia z polityki wewnętrznej prowadzonej przez rzą- 
dzących. Nastąpiło jednakże osłabienie struktur partyjnych, z czego zdawali 
sobie sprawę działacze ludowi, postulując ich odbudowę: 


"Pod względem organizacyjnym należałoby jak najprędzej przystąpić do 
odbudowy zniszczonych lub osłabionych wskutek masowych aresztowań pla- 
cówek powiatowych i gminnych Stronnictwa. Są powiaty, w których prawie 
wszyscy członkowie zarządów powiatowych oraz kół gminnych są aresztowani. 
Na miejsce ich trzeba powołać innych. Technicznie nastręczać to może trudno- 
ści, ale dadzą się one przezwyciężyć wobec nastroju mas, oczekujących z nie- 
cierpliwością na tego rodzaju akcję ze strony władz Stronnictwa." 


prokuratur okręgowych pismo zalecające rychłe przystąpienie do represji karnych wobec 
wszystkich zamieszanych w organizację strajku i akty terroru. W piśmie tym stwierdzał: 
"przede wszystkim należy zwrócić uwagę na konieczność pociągnięcia do od powiedzialności 
karnej kierowników, organizatorów i podżegaczy ruchu strajkowego, a więc w pierwszej 
mierze członków zarządu Stronnictwa L udowego i innych, którzy chociaż nie wchodzili 
w skład zarządu, to jednak w akcji strajkowej odegrali tego rodzaju rolę" - Strajk chłopski 
w Małopolsce. . . , s. 98. 
46 Matuszewska: op. cit., s. 264; Strajk chłopski w Małopolsce. . . , s. 102-103. 


15* 



242 


MAREK SIOMA 


a także: 


"Dalszą sprawą, również bardzo pilną, jest organizacja pomocy prawnej 
i materialnej dla przebywających w więzieniach i oczekujących na rozprawy 
sądowe. Pewne kroki w tym względzie zostały już porobione, ale pomoc tę 
należałoby uczynić wydatniejszą przez oparcie na szerszych podstawach." 47 


Władze administracyjne zawiesiły wydawanie "Piasta" i "Zielonego 
Sztandaru" , nie ukazało się kilka numerów "Gazety Grudziądzkiej", a w lo- 
kalu redakcji "Piasta" komisarz Olearczyk przeprowadził rewizję i konfis- 
katy, opieczętowując następnie pomieszczenie. 48 Nie oznaczało to jednakże 
końca działalności okręgu krakowskiego SL, gdyż Józef Zachara, Zygmunt 
Lasocki i Stanisław Szczepański, którzy uniknęli aresztowania, utworzyli 
tymczasową "władzę okręgową" pod przewodnictwem Zygmunta Wusatow- 
skiego. Powołano także Komitet Pomocy Ofiarom Strajku z Zygmuntem 
Lasockim na czele. W ramach komitetu działała m.in. sekcja pomocy praw- 
nej, kierowana przez Wusatowskiego. Ogłosiła ona apel do prawników, aby 
objęli swą opieką poszkodowanych w poszczególnych powiatach. Apel spo- 
tkał się z dużym zrozumieniem, czego wynikiem było zapewnienie bezpłatnej 
pomocy aresztowanym i oskarżonym o udział w strajku. 49 Pomoc dla po- 
szkodowanych przez władze administracyjne napływała także z zagranicy 
głównie z Francji, za pośrednictwem H. Liebermana. Łącznie pomoc ta 
wyniosła 8521,02 zł. 50 
Sytuację w okresie postrajkowym, tj. wrześniu-grudniu 1937 r. w ofi- 
cjalnych komunikatach przedstawiano jako czas stopniowego wyciszania na- 
strojów antypaństwowych na wsi i powrotu do normalnego życia, jednakże 
raporty sporządzane przez administrację i przesyłane do stolicy informo- 
wały o ciągłym wrzeniu i niezadowoleniu mieszkańców wsi, których postawę 
podtrzymywali działacze SL, wykorzystujący jako czynnik propagandowy 
ostre represje zastosowane wobec uczestników strajku przez władze admi- 
nistracyjne. 51 Główni działacze SL z Witosem na czele radykalizowali swe 


47 AAN, SL, sygn. 110jIV, mikrof. 2580, k. 40-41. 
48 AAN, MSW, sygn. 873, k. 114-116; AAN, SL, sygn. 110jIV, mikrof. 2580, k. 9-9a. 
49 Pomocy prawnej w poszczególnych powiatach podjęli się: S. Grodzicki i Leon Wa- 
renhaupt (Kraków), Jakub Witek (Brzesko), Stanisław Chmiel i Rozwadowski (Tarnów), 
Józef Janiak (Nowy Sącz), Wojciech Siudy i Rajtar (Nowy Targ), Wojciech Weryński 
(Mielec), Bronisław Kloc i Bolesław Boczar (Rzeszów), Kazimierz Wilun i Warchałowski 
(Jasło), Stanisław Jedliński (Jarosław), Eugeniusz Kęcki (Brzozów), Leon Grosfeld (Prze- 
myśl), Stanisław Tabisz (Lwów i Małopolska Wschodnia), Gedymin Bunikiewicz (Bóbrka), 
Strajk chłopski w Małopolsce. . . , s. 103. 
50 Ibid., s. 103-104. 
51 Do najbardziej dotkliwych obok aresztowań należały pacyfikacje dokonywane na 
wybranych gospodarzach z poszczególnych wsi. Charakterystyczny przy tym jest sposób, 



STRAJK CHŁOPSKI W MAŁOPOLSCE. . . 


243 


poglądy. Według nich, reakcja władz na wystąpienia chłopskie dała powód 
do zaostrzenia kursu wobec rządu. Jedyną skuteczną metodę widzieli w roz- 
wiązaniu siłowym, które doprowadzić miało do upadku rządów sanacyjnych. 
Warunki ku temu były sprzyjające, mimo pacyfikacji i aresztowań, gdyż na- 
stroje na wsi radykalizowały się, grożąc w każdej chwili niekontrolowanym 
wybuchem. Władze SL nie dążyły jednak ówcześnie do tego, chcąc przygo- 
tować kolejny strajk na rok 1938. 52 Rząd zareagował prawie natychmiast 
po kongresie SL w lutym 1938 roku. Dnia 1 kwietnia minister spraw we- 
wnętrznych gen. Składkowski wydał zarządzenie polecające: "odbycie de- 
monstracyjnego marszu przez najbardziej zagrożone powiaty województwa 
krakowskiego i lwowskiego oddziałów KOP i policji w okresie od 10 do 20 


w jaki tego dokonywano: "Po doraźnych represjach: strzałach, biciu i aresztowaniach przy- 
szła» pacyfikacja«, która stanowić będzie najbardziej haniebną kartę w dziejach rządzącego 
systemu. W przeciwieństwie do dawnych metod pacyfikacyjnych obecna »pacyfikacja« po- 
lega nie tyle na biciu znajdujących się na liście proskrypcyjnej, ile na wyrządzaniu szkód 
materialnych. »Pacyfikacja«, której echem rozbrzmiewają powiaty: jarosławski, przewor- 
ski, brzozowski, przemyski i inne, odbywa się w sposób następujący. Przed wieś, w której 
jeden czy kilku mieszkańców ma być »spacyfikowanych«, zajeżdża samochodami ekspedy- 
cja karna, złożona z kilku samochodów, wiozących policjantów. Część samochodów zatrzy- 
muje się przed wsią, inne wjeżdżają do wsi i udają się pod dom, skazany na »pacyfikację«. 
Policjanci wbiegają do domu, usuwają siłą domowników i rozpoczynają dzieło zniszcze- 
nia. Jedni dostają się na dach, który niszczy się gruntownie. Jeżeli jest kryty dachówką, 
to wybija się w dachu otwory, a dachówkę zrzuca się na ziemię i roztrzaskuje. Jeżeli dach 
jest kryty słomą, to zrywa się poszycie. Jednocześnie niszczy się umeblowanie i w ogóle 
całe urządzenie wewnętrzne mieszkań. Łamie się i rozbija meble i wszelkie sprzęty, tłu- 
cze się szyby, naczynia oraz butelki i słoje, zrzuca się ze ścian obrazy świętych, obala się 
i niszczy figurki oraz depcze się je razem z innymi przedmiotami. N astępnie przystępuje 
się do niszczenia zapasów żywności. Mąkę wysypuje się i miesza razem z piaskiem i po- 
piołem. Młócone ziarno wdeptuje się w błoto lub rozrzuca się po drodze i na podwórzu. 
Nie szczędzi się także zwierząt domowych. Były wypadki, że koniom i bydłu łamano nogi 
uderzeniami kolb i drągów. Gdy dzieło zupełnego zniszczenia zostało już dokonane, eks- 
pedycja karna udaje się do innego domu lub na inną wieś. Wrażenie takiej »pacyfikacji« 
jest wprost niesłychane. Do zniszczonego domu powracają domownicy, za nimi przychodzą 
bliżsi i dalsi sąsiedzi. Widzą oni obraz, który zawsze pozostanie w ich pamięci. Zwłaszcza 
nie zapomną nigdy niszczenia przedmiotów kultu religijnego, obrazów i figur świętych, 
dokonanego przez obrońców prawa. . . " . Przedstawiona akcja została wszczęta na wyraźny 
rozkaz, ale wojewoda lwowski nie przyznawał się do wydania go. Zaznaczyć także należy, 
że zdarzało się (chociaż nie było to regułą), iż pacyfikacji dokonywali policjanci z tej lub 
sąsiedniej wsi. Najczęściej jednak pacyfikacji dokonywali policjanci spoza powiatu, AAN, 
SL, sygn. 110jIV, mikrof. 2580, k. 36. 
52 W dniach 11 i 21 września 1937 roku odbyły się w Krakowie zebrania Zarządu 
Okręgowego SL, po których przyspieszono prace nad odbudowaniem i wzmocnieniem SL 
na tym terenie. Dnia 14 października 1937 r. NKW SL podjął decyzję o zwołaniu kongresu, 
do którego doszło w dniach 27-28 lutego 1938 roku w Krakowie, a na którym podtrzymano 
stanowisko o organizacji strajku powszechnego, Strajk chłopski w Małopolsce. . . , s. 106. 



244 


MAREK SIOMA 


kwietnia celem wykazania, że rząd gotów jest do zdecydowanego przeciwsta- 
wienia się i zdławienia siłą wszystkich wystąpień" .53 Zarządzenie to zostało 
wykonane, a do działań zabezpieczających użyto oddziałów wojskowych! 
Sprawa strajku chłopskiego z sierpnia 1937 r. miała swe reperkusje długo 
jeszcze po zakończeniu całej akcji i wydaniu większości wyroków sądowych. 
W styczniu 1938 roku "Kurier Warszawski" opublikował przemówienie pre- 
miera Składkowskiego wygłoszone podczas posiedzenia komisji budżetowej 
sejmu w dniu 24 stycznia 1938 r., a poświęcone wypadkom w Małopolsce 54 : 
"Stwierdzam zupełnie szczerze, tak jak to zrobiłem na plenum Sejmu, że 
rząd tej sytuacji [strajku rolnego - M.S.] nie przewidział, nie docenił i to jest 
winą i błędem rządu. Natomiast będę bronił samych metod opanowania roz- 
ruchów, a to dlatego, że na tym tle powstał cały szereg opowiadań i zarzutów. 
W ogóle ten rok w szeregu ostatnich lat w Polsce jest najspokoj niej szy. Jeżeli 
porównamy liczbę zabitych w różnych latach w Polsce, to będziemy mieli takie 
cyfry [wartości - red.]: w 1932 r. - 141, w 1933 - 145, w 1934 - 118, w 1935 
- 143, w 1936 - 157, w 1937 - 114. W tych 114 jest 42 tragicznie zabitych 
w Małopolsce środkowej. 55 Wskutek rozpraszania tłumów przy innych nie- 
porządkach i innych zajściach politycznych zostało zabitych 12 osób. Reszta 
- 60 zabitych - to wypadki kryminalne. To znaczy, że poza tragicznymi 
zajściami w Małopolsce rok ten był spokojny. Dlatego nie mogę się zgodzić 
z mniemaniem, że z chwilą zaprowadzenia przeze mnie zwartych oddziałów 
policji, te krwiożercze oddziały biegają po Polsce i strzelają do obywateli, jak 
to na poprzednim posiedzeniu komisji jeden z kolegów był łaskaw powiedzieć. 
Tę małą liczbę 12 zabitych w ciągu roku przy usuwaniu zamieszek w Polsce 
zawdzięczamy temu, że w 41 wypadkach zwarte oddziały policji rozpraszały 
bez strzelania, a tylko w dwóch wypadkach, poza wypadkami w Małopolsce 
- musiały użyć broni palnej" . 


Premier, próbując uzmysłowić posłom, z jakim zagrożeniem ze strony 
chłopów policj a miała do czynienia, przedstawił broń skonfiskowaną podczas 
zajść w Małopolsce i stwierdził: 
"Ten pan kolega, który mówił wtedy, że policja powinna była rozpraszać 
chłopów, uzbrojonych w takie kosy, bez strzelania, wyobrażam sobie, jak by 
wyglądał, gdyby stanął z karabinem naprzeciw takiej kosy. Gdyby policja 
miała wtedy nie strzelać, byłaby rozbrojona i na pewno mauzery dostałyby 
się w ręce chłopów i to chłopów podburzonych. A wówczas nie wiadomo, jak 
by się ta cała operacja skończyła." 


53 Borkowski: op. cit., s. 370-371. 
54 AAN, PRM, część VI, sygn. 64-17, k. 36; "Kurier Warszawski" (wydanie wie- 
czorne), 25 I 1938, nr 24, s. 12; Szczegółowe uzasadnienie zaistniałych w Małopolsce wy- 
padków przedstawił premier w dniu 2 grudnia 1937 roku, podczas posiedzenia sejmu, 
Sprawozdanie stenograficzne z 60 posiedzenia Sejmu Rzeczypospolitej w dniu 1 i 2 grudnia 
1937 r., k. 108-111. 
55 Według obliczeń J. Borkowskiego: op. cit., s. 366 w latach 1931-1937 policja zabiła 
ponad 130 chłopów polskich, nie licząc ukraińskich i białoruskich, aresztowała kilkanaście 
tysięcy, z tego blisko 40% tej liczby przypada na wydarzenia w Małopolsce w roku 1937. 



STRAJK CHŁOPSKI W MAŁOPOLSCE. . . 


245 


W dalszej części swego wystąpienia przytoczył przebieg jednej tylko ak- 
cji policji w dniu 18 sierpnia 1937 r. w miasteczku Dubiecko, podkreślając, 
iż to właśnie chłopi napadli na policjantów (w nocy 18 sierpnia) zdążających 
z Dynowa do Dubiecka z pomocą mieszkańcom, obawiającym się napadu 
chłopów. Premier podkreślił, że użycie broni przez policję było konsekwen- 
cją ostrzelania przez chłopów policyjnego konwoju zatrzymanego w drodze 
wskutek zasadzki, a także że strzelający policjanci wykonali przed użyciem 
broni wszystkie przewidziane prawem procedury (m.in. oddali dwie salwy 
ostrzegawcze). Składkowski zakończył swe wystąpienie przed komisją wy- 
raźnym stwierdzeniem: 
,,[o . .] oczywiście policja mogła stanąć i rżnąć salwami, póki by jej star- 
czyło nabojów. Zresztą sądy wykazują, widzimy, że jest 317 osób już zasądzo- 
nych, z czego widać, że wyroki są surowe, ponieważ przestępstwa są duże. Ale 
ani razu nie było powiedziane, że policja użyła broni niepotrzebnie. To jest 
dowód, że policja działała w sposób oględny i występowała tylko wtedy, kiedy 
to było konieczne." 56 


Opinia szefa rządu nie była jednak jedyną reprezentowaną w społeczeń- 
stwie. Inne poglądy mieli szczególnie ludzie związani z SL, zwykli obywatele, 
a także ludzie związani niegdyś z najwyższą władzą, do których zaliczyć na- 
leży byłego premiera Walerego Sławka, który próbował interweniować u pre- 
zydenta w tej sprawie, jednak bezskutecznie. 
"Byłem dzisiaj dziewiąty raz w Zamku, ażeby złożyć referat prezydentowi 
o krzywdach wyrządzonych chłopom przez Sławoja i pomówić o innych 
ważnych sprawach. I pomyślcie - mówił dalej - ten durny protokół [...] 
przyjął i pożegnał mnie zdaniem zwykłym: Protokół nie znajduje tytułu, na 
mocy którego mógłbym zreferować panu prezydentowi niezbędność udzielenia 
audiencji panu premierowi." 57 


Ogólna niemoc nawet tak znanych ludzi podkreślała wrażenie, że całą 
sprawę postanowiono sprowadzić do faktów dokonanych. 
Strajk chłopski i jego zdławienie wywołały w społeczeństwie bardzo 
różne komentarze. Część prasy opowiedziała się za, a część przeciwko ta- 
kiej formie wyrażania swego niezadowolenia i rozwiązania problemu w ten 
sposób. Do pierwszej grupy należało np. czasopismo "Czas", które potępiło 
reakcję rządu na strajk, krytykując właściwość strajku jako broni politycz- 
nej, napiętnowało politykę, polegającą na zwalczaniu najbardziej umiarko- 
wanych i szczerze patriotycznych przywódców ludowych, a na potęgowaniu 
naj radykalniej szych, najbardziej demagogicznych i warcholskich elementów. 


56 "Kurier Warszawski" (wydanie wieczorne), 25 I 1938, nr 24, s. 13. 
57 L. Berbecki: Pamiętnik generała broni, Katowice 1959, s. 231-232; Odmowa przy- 
jęcia premiera Sławka była niezgodna z ustawą, która umożliwiała uzyskanie widzenia 
u prezydenta premierowi oraz byłym premierom w każdym dowolnym czasie. 



246 


MAREK SIOMA 


Dowodzono, iż aresztowanie przywódców stronnictwa grozi przejściem kie- 
rownictwa w całkiem nieodpowiednie ręce. 58 Do drugiej grupy zaliczyć na- 
leży przede wszystkim "Gazetę Polską" , ale także "Warszawski Dziennik Na- 
rodowy" organ Stronnictwa Narodowego. W sprawie strajku głos zabrał 
także Paderewski (podchodzący z rezerwą do sytuacji w Polsce), występując 
z odezwą do społeczeństwa. Wszystkie dzienniki, które ją podały, zostały 
skonfiskowane. 59 "Gazeta Polska", reprezentująca oficjalną politykę rządu 
gen. Składkowskiego, ustosunkowała się do wydarzeń w Małopolsce z dystan- 
sem, przedstawiając oficjalne stanowisko rządu, bądź starając się wykazać, 
iż "całą" odpowiedzialność za wydarzenia ponoszą ludzie spod znaku KPP, 
która w ocenie gazety miała inspirować strajk i krwawe wydarzenia. Reakcja 
rządu na wydarzenia sierpniowe ograniczyła się do oświadczenia premiera, 
który podkreślił w nim, że winę za to, co się stało, ponoszą głównie ci, którzy 
do tego dopuścili. 6o Represje, którymi objęto 4-5 tys. osób były stopniowo 
łagodzone, aż do wypuszczenia wszystkich przetrzymywanych w więzieniach 
na mocy amnestii w roku 1938. 
Strajk mimo objęcia swym zasięgiem stosunkowo niedużej części kraju 
okazał się sukcesem Stronnictwa Ludowego. Zwrócił bowiem uwagę na pro- 
blemy wsi polskiej oraz uświadomił znaczenie stronnictwa jako czołowej par- 
tii w Polsce. Jego konsekwencje okazały się tragiczne, ale nie przyniosły 
"zwycięstwa" żadnej ze stron. Rządowi, pomimo zaostrzenia polityki po- 
strajkowej wobec SL nie udało się ograniczyć jego wpływów, jak też przejąć 
kontroli nad partią, ale i SL nie osiągnęło zamierzonego celu zmiany 
polityki państwa wobec chłopów i rolnictwa. Wysiłek chłopów nie poszedł 
jednak zupełnie na marne, albowiem uświadomił większości (w tym i czyn- 


58 W roku 1937 na wsi polskiej toczyła się ostra walka pomiędzy ministrem Poniatow- 
skim, dążącym do narzucenia obozowi ludowemu swojego kierownictwa poprzez popieranie 
elementów skrajnych, frondujących przeciwko umiarowi Witosa poprzez swoich agentów 
zwanych "Kadzichłopami" a gen. Galicą, starającym się o pozyskanie włościan dla ideolo- 
gii płk Koca, AAN, AIJP, sygn. 3005, k. 3 i 4. 
59 AAN, AIJP, sygn. 3005, k. 3. 
60 Oświadczenie to opublikowała w dniu 30 sierpnia "Gazeta Polska". Premier dowo- 
dził w nim: "Komunikat rządu konstatuje, iż w czasie zajść zabitych zostało 41 osób, zaś 
34 odniosły rany [...] Przelana krew chłopska zaciąży na tych, którzy w imię własnych 
interesów politycznych, oszukańczo pchnęli nieodpowiedzialne jednostki do aktów gwałtu 
i terroru, nie licząc się z ofiarami, jakie musiało to za sobą pociągnąć. Obrażając uczu- 
cia Polaków nad użycie rocznicy zwycięstwa oręża polskiego dla proklamowania strajku 
rolnego i doprowadzenie nieodpowiedzialnych grup chłopskich do ataków gwałtu i ter- 
roru, nie może minąć bez echa i pociągnie nieuniknione konsekwencje, przede wszystkim 
w stosunku do przywódców. . .", J. Szembek: Diariusz i teki, t. 3, Londyn, [b.r.w.], s. 355; 
Strajk chłopski w 1937 r. Dokumenty archiwalne, zebrały i opracowały W. Matuszewska 
i S. Leblang, t. 2, Warszawa 1960, s. 131-132 i 156. 



, 
GREVE PAYSANNE EN PETITE POLOGNE. . . 


247 


nikom rządowym), że niezadowolenie "dołów" jest ogromne i doprowadzić 
może do trudno przewidywalnych następstw. 61 


/ / 
RESUME 


La greve agricole, appelee aussi paysanne, organisee par la Parti Paysan, durait dix 
jours et etait un evenement sans precedent dans la periode de vingt annees entre les 
guerres. Elle s'est terminee par la pacification brutale des paysans qui protestaient, mais 
elle a demontre que les autorites de l'administration publique, dans le cas de manque 
d'instructions relatives du Ministere des Affaires Interieures (comme c'etait dans ce cas), ne 
savaient pas evaluer d-ument les evenements, ce qui a abouti a donner la disposition de faire 
usage de l'arme a feu. Cette greve a eu de fortes repercussions dans la societe qui formait 
ses opinions dependamment de l'orientation politique. Une influence importante sur la 
conscience sociale a ete exercee par la presse qui etait a l'epoque, en principe, une source 
unique d'informations. II est a souligner que la "Gazette Polonaise" , pendant toute la duree 
de cette greve, n'a insere aucune information relative a cet evenement, ce qui etait une 
consequence de la decision du vice-ministre des affaires interieures. Les commentaires et les 
evaluations n'ont apparu qu'au debut de sep tembr e, don c apres une serie d'informations 
officielles editees par le gouvernement. Le contenu des articles publies correspondait tres 
visiblement a l'attitude officielle du gouvernement. Cette gazette essayait de convaincre 
les lecteurs que la responsabilite totale incombait aux activistes populaires inspires par les 
communistes. En meme temps, on negligeait les raisons sociales, politiques et economiques. 
C'etait une adaptation bien manifeste des faits aux circonstances, car dans sa declaration 
de greve le Parti Paysan avait nettement defini les buts et les motifs d'intenter toute 
cette action. lIs resultaient du manque de changements politiques dans le pays et de la 
situation economique de l'agriculture tres defavorable. Pourtant, ni le gouvernement, ni la 
"Gazette Polonaise" n'acceptaient cette opinion, et a cette occasion tendaient a diminuer 
l'importance de la greve et meme le reduire a un evenement local. Un role particulier dans 
l'evaluation de la greve a ete joue par le premier ministre Składkowski qui a pris toute 
la responsabilite des consequences, malgre son absence en Pologne en ce moment, car il 
sejournait en conge en France. Dans son expose a la Diete en janvier 1938, ce ministre, en 
parlant des evenements en Petite Pologne, essayait de convaincre que les autorites avaient 
pris une juste decision de faire usage de l'arme a feu, vu la perspective d'un eventuel 


61 Przebieg strajku i jego konsekwencje nie zahamowały w działaczach SL dalszych 
planów kontynuowania akcji strajkowych w kolejnych latach. Planowany na rok następny 
strajk nigdy jednak nie doszedł do skutku. Stało się to powodem szerokiej krytyki SL 
w roku 1939 za niewykonanie uchwał Kongresu z lutego 1938 roku. Powodów było kilka- 
zarówno natury wewnętrznej (obawa przed ewentualnym rozbiciem struktur stronnictwa), 
jak i zewnętrznej (bardzo intensywne przygotowania administracyjne: usprawnienie wy- 
wiadu informacyjno-konfidencjonalnego, zestawienie imiennej listy ludowców szczególnie 
"agresywnych" i bojowych, przygotowujących psychicznie masy chłopskie do przyszłego 
strajku, wzmocnienie oddziałów policji, KOP-u i wojska na terenach Małopolski). Istotna 
była także ówczesna sytuacja międzynarodowa - obawa przez "hiszpanizacją" Polski, 
przed którą ostrzegał Witos oraz realne zagrożenie ze strony III Rzeszy. 



248 


MAREK SIOMA 


elargissement de l'action de protestation dans le pays entier (cette eventualite etant exclue 
par le Parti Paysan). II a cite les donnees sur le nombre d'assassinats en Pologne en 1937, 
mais elles ne pouvaient pas effacer l'impression negative qu'avait laissee dans la societe la 
maniere dont la greve a ete liquidee - brutale, souvent chaotique et irreflechie, menant 
a l'abus d'usage de l'arme a feu et a l'attisement du mecontentement des grevistes. Dans la 
conscience de nombreux Polonais, la greve n'etait qu'un preambule aux changements plus 
profonds dans la vie socio-politique du pays. Cependant, la situation politique changeante 
a cause le fait que la defense du Patri est devenue plus importante que les conflits entre 
le gouvernement et l'opposition politique.